Dom Narodowy, nasze dziedzictwo | 14.01.2026
Uroczystość
ta jest dla nas Polaków po części smutną, po części wesołą. Smutnem i przykrem
jest to, że w kraju polskim od wieków uroczystością jest otwarcie Domu
Polskiego. Gdy Niemcy otwierali taki dom dla siebie to mieli racyę cieszyć się,
ale Polacy! Przecież tu każdy dom powinien być polskim. I tak będzie kiedyś –
jak było niegdyś – pisała „Gwiazdka Cieszyńska”, relacjonując równo 125 lat
temu otwarcie Domu Narodowego w Cieszynie
Ten tekst przeczytasz za 9 min. 30 s
Pocztówka z Cieszyna z 1902 r. z widokiem na Dom Narodowy. Fot. Śląska Biblioteka Cyfrowa
Ten
znajdujący się przy cieszyńskim Rynku budynek, jaki działa dziś pod szyldem
Cieszyńskiego Ośrodka Kultury, jest szczególny dla polskości Śląska
Cieszyńskiego. To właśnie w jego murach mieściła się siedziba sztabu
organizującego się Legionu Śląskiego w 1914 r., tu urzędowała Rada Narodowa
Księstwa Cieszyńskiego w 1918 r., działały tu m.in. wydział Towarzystwa
Gimnastycznego „Sokół”, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Macierz Szkolna dla
Księstwa Cieszyńskiego, Czytelnia Ludowa, Towarzystwo Oszczędności i Zaliczek,
a także Towarzystwo Rolnicze i teatr amatorski. W najbliższy wtorek 20 stycznia
2026 roku minie dokładnie 125 lat od uroczystego otwarcia Domu Narodowego w
Cieszynie.
Ale wracając
do „Gwiazdki Cieszyńskiej” i wesołego aspektu tego wydarzenia, bo o smutnym już
było – redakcja gazety podkreślała w relacji z 26 stycznia 1901 roku, że „nareszcie
stanęła ta placówka polskości na kresach zachodnich, która ma być ogniskiem
życia narodowego i zarazem rękojmią przyszłego odrodzenia Śląska”.
Tłumy z
całej Polski
Na otwarcie
Domu Polskiego, jak najpierw został nazwany budynek, zjawiły się tłumy, bo –
według relacji gazety – „cała Polska wysłała swych przedstawicieli”. Z Krakowa
oprócz personelu teatru z dyrektorem Józefem Kotarbińskim na czele, przybyli redaktorzy
głównych dzienników, a także jeden z najgłośniejszych współczesnych poetów
polskich, Kazimierz Tetmajer, który napisał wiersz na otwarcie Domu Narodowego.
Z Warszawy przyjechał znany powieściopisarz Artur Gruszecki, pojawili się
goście m.in. z Katowic, Gorlic, Myślenic i Wiednia.
– Zjechali
się po to, aby dać dowód, że ich interesu
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.