35 lat temu ruszył w Polsce internet | 17.08.2026
Za symboliczny początek internetu w Polsce uznaje się 17
sierpnia 1991 r., kiedy z Wydziału Fizyki UW wysłano pierwszy internetowy
e-mail. Jak przyznał uczestnik tego wydarzenia dr Jacek Gajewski, trudno było
wówczas przewidzieć, w jakim kierunku pójdzie ta technologia.
Ten tekst przeczytasz za 5 min. 60 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Kolejny uczestnik wydarzenia sprzed 35 lat, fizyk Rafał
Pietrak, przypomniał w rozmowie z PAP, że 17 sierpnia 1991 r. to data
zestawiania pierwszego polskiego połączenia do światowego internetu. Łącze
międzynarodowe miało zakończenie w ośrodku komputerowym Uniwersytetu
Warszawskiego, a drugie łącze biegło stamtąd do pawilonu przed budynkiem
Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW) przy ul. Hożej 69. Całość
pracowała z protokołem TCP/IP jak reszta internetu, a fizyczne łącze do
Kopenhagi było wówczas współdzielone z siecią Bitnet opartą na serwerach IBM –
wyjaśnił.
Dodał, że po tym, jak podłączył do internetu budynki przy
Krakowskim Przedmieściu i Hożej, jego kolega Jerzy Tarasiuk przekonfigurował
lokalny serwer pocztowy, by wiadomości, które dotąd były wysyłane przez Bitnet,
zaczęły wykorzystywać internet.
Dr Jacek Gajewski, który również był zaangażowany w
uruchomienie polskiego internetu, zaznaczył, że wysłany 17 sierpnia email nie
miał konkretnego adresata, ale dzięki nawiązanemu wówczas pierwszemu połączeniu
internetowemu do Uniwersytetu w Kopenhadze trafiła „paczka danych”. – Rok-dwa wcześniej mieliśmy już pocztę elektroniczną, tylko
w zupełnie w innym formacie. Z czasem okazało się, że to właśnie protokół
TCP/IP zawojował świat – tłumaczył dr Gajewski.
Wspomniał, że nowy protokół był jawny, otwarty i dostępny
dla wszystkich. – Po to zawiązano stowarzyszenie Internet Society, które
propagowało otwarty internet jako odpowiedź na zapędy gigantów
technologicznych. Wielkie firmy chciały, by to ich protokoły dominowały na
świecie, czytaj: by do obsługi tej technologii trzeba było kupić ich sprzęt –
wspominał dr Gajewski.
Opowiadał, że fizycy z UW wiedzieli już, że TCP/IP ma na
świecie coraz więcej zwolenników, ale trudno było przekonać o tym ówczesne
polskie władze. – Decydenci i fachowcy od telekomunikacji nie wierzyli wówczas,
że ludzie, którzy przynoszą peceta na plecach i podłączają się do jakiegoś
kabla, mogą zrobić coś sensownego. Udało nam się to tylko dzięki determinacji i
wierze naszej i naszych rektorów, profesorów Andrzeja Wróblewskiego i Grzegorza
Białkowskiego, którzy pozwalali nam na „zabawy” z siecią – wspominał.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Obydwaj rozmówcy PAP przyznali, że nie zdawali sobie wówczas
sprawy, że uczestniczą w przełomowym dla Polski wydarzeniu. – Ale za to
mieliśmy absolutną pewność, że to jest najwłaściwsza droga. Świadomość, że
korzystamy z rewolucyjnej technologię, nastąpiła później. W tamtym czasie nam,
fizykom, chodziło po prostu o narzędzie do pracy – powiedział dr Gajewski.
Jego zdaniem prawdziwym przełomem w historii polskiego – i
nie tylko – internetu nie było pojawienie się pierwszych stron www ani
pierwszych przeglądarek, tylko udostępnienie wyszukiwarek WEbCrawlerw w 1994 r.
oraz rok później AltaVista i Yahoo!.
– Podczas spotkania z dr Romanem Szwedem, szefem Ośrodka
Komputerowego FUW, i prof. Tomaszem Hofmoklem, pełnomocnikiem rektora,
pomyśleliśmy, że jesteśmy świadkami rewolucji na miarę wynalazku Gutenberga i
że Internet należy rozpropagować w całej Polsce. Profesor Hofmokl zaczął wtedy
budować sieć akademicką, Roman – internet dla biznesu, a ja sieć dla szkół.
Zaczęliśmy też nazywać siebie internautami i założyliśmy stowarzyszenie Polska
Społeczność Internetu – opowiadał dr Jacek Gajewski.
Przypomniał, że pierwszy polski podręcznik internetu dla
szkół, stworzony w 2004 r. przez fizyków UW i Macieja Uhliga z Politechniki
Śląskiej, był grubości gazety. – Ale zawierał już rozdział o etykiecie w sieci:
jak powinno się zachowywać, a czego nie wypada. Uczyliśmy po prostu
przyzwoitości. Uznaliśmy, że taki sieciowy savoir-vivre jest potrzebny, chociaż
nie było jeszcze serwisów społecznościowych – podkreślił.
Przez dekady polski internet zmienił się z narzędzia dla
nielicznych naukowców w powszechnie wykorzystywaną technologię. Według badania
Mediapanel Gemius/ PBI, w czwartym kwartale 2025 r. z sieci korzystało
miesięcznie prawie 30 mln Polaków w wieku od 7 do 75 lat.
Rafał Pietrak stwierdził, że obecnie internet coraz bardziej
odbiega od wizji, która przyświecała jego polskim twórcom. – Skręcił w
kierunku, z którego próbowałem go wykoleić te 35 lat temu, czyli zawładnęły nim
korporacje – ocenił fizyk. – Hegemonię Bitnetu i IBM zastąpiła dominacja innych
wielkich firm - dodał dr Gajewski.
Rafała Pietraka irytuje też to, że wchodząc na każdą stronę
www, musi kliknąć zgodę na ciasteczka: – W polskim prawie telekomunikacyjnym
pojawił się zapis, że trzeba uzyskać zgodę użytkownika na zainstalowanie
zarówno danych, jak i oprogramowania na jego urządzeniu. Tymczasem te stronki w
ogóle nie pytają o zgodę na uruchomienie programu w języku JavaScript, który
jest oprogramowaniem. Aberracją jest też to, że korporacje zatrudniają armię
psychologów pracujących nad tym, by użytkownicy sieci byli jak najdłużej
przyklejeni do ekranu – zaznaczył fizyk.
Dr Gajewski przyznał, że ani on, ani jego koledzy, z którymi
współtworzył polski internet, nie wyobrażali sobie, że ta technologia aż tak
się rozwinie. – Nie umieliśmy przewidzieć, że pójdzie w taką stronę. A obecnie
jeszcze mniej przewidywalny jest rozwój sztucznej inteligencji: to, czy któraś
z jej wersji nie usamodzielni się albo nie zdegeneruje – podkreślił dr
Gajewski.
– Jesteśmy na takim technologicznym zakręcie, że nikt nie
potrafi stworzyć sensownej prognozy na przyszłość – podsumował Rafał Pietrak.