poniedziałek, 27 maja 2024
Imieniny: PL: Amandy, Jana, Juliana| CZ: Valdemar
Glos Live
/
Nahoru

Hokejowe MŚ: Przegrana Polski z Francją. To nie tak miało być | 14.05.2024

W hokejowych mistrzostwach świata elity rozgrywanych w Pradze i Ostrawie wtorek stał pod znakiem ważnego meczu dla reprezentacji Polski walczącej w grupie B w Ostravar Arenie. Pojedynek Polska - Francja zakończył się jednak zwycięstwem Trójkolorowych 4:2. – Bardzo źle weszliśmy w mecz, późno reagowaliśmy na wydarzenia na lodzie. Na początku to Francuzi byli szybsi, zawsze byli pierwsi na krążku, co ułatwiło im złapanie wiatru w żagle - stwierdził kapitan Polaków, Krystian Dziubiński. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Polacy przegrali we wtorek z Francją 2:4. Fot. Michał Chwieduk/PZHL
Polacy, którzy po dwóch spotkaniach grupowych z Łotwą (4:5 w dogrywce) i Szwecją (1:5) mieli na koncie punkt za remis w regulaminowych czasie gry z Łotwą, przystępowali do spotkania z Francją świadomi rangi tego meczu. Zwycięstwo dałoby ekipie Róberta Kalábera komfort psychiczny przed kolejnymi wyzwaniami w grupie B, w której planem maksimum dla Polski jest utrzymanie się w gronie elity. Francuzi podchodzili do wtorkowego starcia w tych samych nastrojach, w odróżnieniu od Polaków nie zasnęli jednak w pierwszej tercji i w prawie całej drugiej odsłonie dzisiejszego spotkania.

Fot. Michał Chwieduk/PZHL

Po pierwszej tercji Polacy przegrywali 0:2, w 28. minucie po bramce Bellemarego było już 4:0 dla Francuzów. Po trzecim golu  broniącego bardzo niepewnie Johna Murray’a zmienił Tomáš Fučík. Cztery zimne prysznice obudziły jednak z letargu Polaków, którzy jeszcze przed końcem drugiej tercji po akcjach Dominika Pasia (37.) i Bartosza Fraszki (38.) wykrzesali nadzieję na korzystny wynik.

Fot. Michał Chwieduk/PZHL

Trzecia odsłona stała pod znakiem defensywnej gry Francji i szarpanych prób Polaków na uratowanie wyniku. We wtorek Polska nie była jednak tą drużyną, która stawiła odważnie czoła Łotyszom, a także faworyzowanym Szwedom. Najwidoczniej we znaki dało się zmęczenie i brak doświadczenia z wielkich imprez, na których trzeba umiejętnie rozłożyć siły.

Fot. Michał Chwieduk/PZHL

W środę o godz. 20.20 podopieczni Róberta Kalábera zmierzą się ze Słowacją. W tym meczu mogą tylko sprawić niespodziankę, podobnie jak w piątek z USA i w sobotę z Niemcami. Spotkanie o wszystko szykuje się najwyraźniej w poniedziałek wieczorem, w starciu z Kazachstanem. Ostatni zespół grupy B zostanie zdegradowany do niższej klasy rozgrywek światowych. Francuzi mają na chwilę obecną cztery punkty, Kazachstan trzy, Polacy jeden. 
Skład Polaków: Murray (27. Fučík) – Kolusz, Wanacki, Wajda, Kruczek, Górny, Bryk, Kostek, Dronia – Wronka, Zygmunt, Pasiut – Wałęga, Maciaś, Dziubiński – Fraszko, Paś, Łyszczarczyk – Komorski, Michalski, Urbanowicz.  




Może Cię zainteresować.