środa, 26 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Ireneusza, Konstantego, Marii| CZ: Luděk
Glos Live
/
Nahoru

Chance Liga: Przegrana Banika Ostrawa w Hradcu Kralowej | 09.08.2026

Drugą z rzędu porażkę ponieśli piłkarze Banika Ostrawa w najwyższej klasie rozgrywek. W niedzielnym wyjazdowym meczu 3. kolejki Chance Ligi podopieczni Romana Skuhravego ulegli ekipie Hradca Kralowej 1:2. Ostrawianie od 43. minuty walczyli w dziesiątkę, zespół Banika osłabił stoper Jewgienij Skyba, którego przewinienie potwierdził system wideo-weryfikacji VAR.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Ostrawianie (niebieskie stroje) musieli dziś uznać wyższość Hradca Kralowej. Fot. FCHK

Nowoczesna technika komputerowa przewyższała w niedzielnym spotkaniu technikę piłkarzy na murawie. W tej przepychance znacznie lepsze wrażenie robili jednak piłkarze Hradca Kralowej, którzy po batutą doświadczonego pomocnika Vladimíra Daridy przynajmniej próbowali grać atrakcyjnie, nie bojąc się pojedynków jeden na jeden i nietuzinkowych zagrań. Banik tymczasem pokazał kolejny naiwny futbol, zniekształcony dziecinnymi błędami w defensywie, po których gospodarze zdobyli obie bramki.

Katem Banika został pomocnik Tom Slončík, którego wujkiem jest były znakomity piłkarz Banika, ikona tego klubu Radek Slončík. Właśnie zdobywca dwóch bramek do siatki ostrawskiej drużyny w niedzielnym meczu w minionym sezonie przymierzany był do gry w barwach Banika, w końcu jednak namowy spełzły na niczym, a transfer młodego, utalentowanego zawodnika był raczej marzeniem kibiców niż działu sportowego ostrawskiego klubu.

Oba gole Toma Slončíka były jak bliźniacze spotkania o poranku w kuchni, kiedy podczas śniadania sięgamy po sprawdzony zestaw artykułów spożywczych, żeby nie skomplikować sobie reszty dnia. Slončík dwukrotnie w czystej sytuacji nie zastanawiał się długo, nie kombinował, ale po prostu wystrzelił w światło ostrawskiej bramki. Zwycięskie trafienie na 2:1 z 63. minuty było kluczowe dla losów meczu, definitywnie ostudziło bowiem zapędy Banika, który dziesięć minut wcześniej zdołał wyrównać na 1:1 po ładnej dwójkowej akcji Bewenego i Chaluša. Kilka minut po wyrównującej bramce Chaluša sędziowie nie uznali zaś bramki dla Hradca po… 36 cm spalonym.

Grający w dziesiątkę Ostrawianie wykrzesali resztki sił dopiero w końcowych minutach meczu, próbując zdramatyzować spotkanie poprzez stałe fragmenty gry. Wszystkie rzuty rożne, rzuty wolne i wrzutki z autu wyłapał jednak czujny golkiper Adam Zadražil, który zdecydowanie przyćmił niezbyt pewnie (po raz kolejny) interweniującego Martina Jedličkę. Ostrawski bramkarz i kapitan zespołu również w tym meczu nie ustrzegł się głupich błędów, zwłaszcza podczas wysokich piłek w pole karne.  



Może Cię zainteresować.