FK Trzyniec znów drugoligowy | 08.06.2026
Piłkarze Trzyńca po trzech latach w poczekalni trzeciej ligi
wracają do drugiej najwyższej klasy rozgrywek w RC. Dodajmy zasłużenie, bo w
całym sezonie prezentowali najlepszą piłkę. To jednak jeszcze nie koniec
piłkarskich emocji – finał sezonu na szczeblach regionalnych, od trzeciej ligi
w dół, zaplanowany został na najbliższy weekend.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Piłkarze Trzyńca w radosnych nastrojach. Fot. Roman Baselides
Przed zapełnioną po brzegi trybuną Stadionu Rudolfa Łabaja
piłkarze Trzyńca dali z siebie wszystko, by z należytym szacunkiem
przypieczętować awans do drugiej ligi. Uroczysta oprawa wymagała też uroczystej
porcji bramek – do siatki słabo grającego Blanska gospodarze wpakowali pięć
piłek, wszystkie wpadły za plecy bramkarza Špeldy po ładnych akcjach.
Po końcowym gwizdku sędziego boisko na Leśnej zamieniło się
w prawdziwy parkiet taneczny, powrót do drugiej ligi świętowali wspólnie z
piłkarzami również kibice, a wszystko w kulturalnej atmosferze. Trener Trzyńca,
Tomáš Hejdušek, w pierwszej
kolejności podziękował piłkarzom za determinację w całym sezonie.
GALERIE FK
- Nie ugotowała nas presja oczekiwań, piłkarze spełnili
zadanie i wspólnie możemy się cieszyć z powrotu do drugiej ligi – ocenił na
gorąco awans drużyny Hejdušek.
– Kluczowym meczem w wiosennej rundzie były derby z Frydkiem-Mistkiem.
Zagraliśmy z sąsiadem z regionu w lekkim dołku, ale mimo wszystko udało się nam zgarnąć komplet punktów i co za tym idzie – wysłać dobitny sygnał rywalom –
dodał szkoleniowiec Trzyńca.
Hejdušek
wyrósł na trenera, który posiada konkretną wizję i potrafi ją zrealizować. Tak
było w trakcie jego misji w Karwinie, z która trzy lata temu też awansował – do
najwyższej klasy rozgrywek, i tak samo jest obecnie – w Trzyńcu świętującym
powrót do drugiej ligi. – Każdy awans smakuje pięknie. I wywalczyłem go nie w
pojedynkę, ale dokonaliśmy go wspólnie, jako drużyna z charakterem – zaznaczył.
Ostatni mecz w rozgrywkach MŚLF zaliczą trzyńczanie w najbliższą niedzielę w wyjazdowym starciu z
rezerwami Sigmy Ołomuniec. Ten mecz jeszcze tydzień temu dosyć mocno straszył
kibiców podbeskidzkiego klubu, ale teraz ambitna młodzież Sigmy już nie stworzy
zagrożenia drużynie Hejduška.
I wiele wskazuje na to, że w Ołomuńcu wyjdą na boisko również piłkarze, którzy
rzadko pojawiali się w wyjściowym składzie.
MŚLF
TRZYNIEC – BLANSKO 5:0
Do przerwy: 3:0. Bramki: 4., 45. Zdražil, 15.
Dedič, 60. Zinhasović, 83. Charles. Trzyniec: Murin – Brak (71. Dadak),
Skwarczek, Krakovčík – Vlachovský (77. Charles), Agbo, Zinhasović, Bolf (71.
Kowalczyk) – Samiec – Zdražil (64. Omasta), Dedič.