„To nie ja wybrałem Umbrię, ale ona wybrała mnie” | 11.08.2026
Chcę wierzyć w to, że to nie ja wybrałem Umbrię, ale ona
wybrała mnie. A długie trwanie Via Flaminia jest dużo mocniejszym impulsem do
tego, żeby poczuć związek z ziemią – powiedział PAP dziennikarz, podróżnik i
fotograf Bartek Kieżun, autor książki „Via Flaminia. Opowieści z Umbrii”.
Ten tekst przeczytasz za 9 min. 45 s
Bartek Kieżun. Fot. Erchtejon/Wikipedia
W najnowszej książce opowiada pan o Umbrii. Jaka jest pana
Umbria? Dlaczego wybrał pan ten włoski region?
– Nie bez kozery we wstępie książki napisałem, że chcę
wierzyć w to, że to nie ja wybrałem Umbrię, ale ona wybrała mnie. Wcale nie
było pewne, że zamieszkam właśnie tam. Kiedy zacząłem szukać „mojego miejsca”,
wytypowałem – oprócz Umbrii – Abruzję i Lacjum. Dałem szansę dwóm innym włoskim
regionom, ale one jej nie dały mnie. Tylko w Umbrii poczułem „to coś”. Dopiero
tam wszystko okazało się takie, jakie powinno być. Miasteczko, w którym
mieszkam, jest małe i kamienne, dookoła są wzgórza, drzewa oliwne, winorośl.
To, czego szukałem, znalazłem właśnie w Umbrii.
Jak pachnie Umbria?
– Czasami rozgrzanym igliwiem, a czasami wytłokami oliwnymi.
A czasami także sianem lub ściętą trawą.
A jak smakuje?
– Bardzo dobrze! Natomiast gdybym miał podać jedno,
pierwsze, najbardziej intensywne skojarzenie, to chyba bym powiedział, że
smakuje truflami.
Jak zatem wygląda w Umbrii dostępność trufli i cena?
– Pierwsze trufle kupiłem w sklepie spożywczym, drugie też.
Trzecie już u mechanika samochodowego w zakÅ
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.