czwartek, 23 lipca 2026
Imieniny: PL: Sławy, Sławosza, Żelisławy| CZ: Libor
Glos Live
/
Nahoru

Trzyniec: Kowboje i gorączka złota  | 21.07.2026

Dom PZKO w Trzyńcu-Lesznej Dolnej zamienił się w saloon. Dzieci przychodzące na półkolonie wita z obrazu przed wejściem uśmiechnięty kowboj na koniu. Temat trwających właśnie „Wakacji na Zaolziu” brzmi: „Kowboje. Ostatnia misja szeryfa”.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Przygotowania do gry terenowej na półkoloniach w Lesznej Dolnej. Fot. Danuta Chlup
Półkolonie  w Lesznej Dolnej są tak popularne, że po ogłoszeniu zapisów miejsca niemal błyskawicznie się zapełniły. W tym tygodniu uczestniczy w nich 38 dzieci, w  pierwszym turnusie liczba była podobna. I choć temat obu turnusów jest ten sam, niektóre dzieci z chęcią biorą udział w obydwu.

Uczestnicy podzieleni są na trzy drużyny: „Czujni kowboje”, „Strażnicy prerii” i „Dzikie mustangi”. Można je odróżnić po kolorze kowbojskich chust. Dziećmi opiekuje się kierowniczka turnusu Agata Bartnicka i czworo innych dorosłych opiekunów, pomagają im nastoletni praktykanci, którzy jeszcze niedawno sami byli uczestnikami półkolonii. Tematyka Dzikiego Zachodu jest atrakcyjna dla dzieci.

– Podoba mi się ten temat, jestem zadowolony – zdradza Damian z „Dzikich mustangów”. – Zbieramy punkty, naklejki – na przykład za to, że jesteśmy grzeczni, nie krzyczymy, za różne zadania.
 
GALERIE Leszna Dolna kowboje
 
We wtorek mieliśmy okazję przyjrzeć się zajęciom kreatywnym – tworzeniu świeczek w kubeczkach wypełnionych kamykami, kwiatkami, piórkami i innymi naturalnymi ozdóbkami. Praca odbywała się zatem nie tylko w sali, ale także w ogrodzie, skąd dzieci przynosiły roślinki i kamyki.

– Dałam do kubeczka lawendę i inne kwiatki, a także ozdoby. Moja świeczka będzie biała – powiedziała nam Natalka z drużyny „Strażnicy prerii”. Julka, jej kuzynka, zatopiła w wosku kwiatki, kamyki i piórka. Pani Agata zalała zawartość jej kubka fioletowym i czerwonym woskiem.

Po uporaniu się ze świecami mali kowboje ruszyli spacerem nad rzeczkę. Czekało ich ekscytujące zadanie: poszukiwanie złota. Miało ono formę gry drużynowej. Trzeba było pozbierać do wiaderek pozłocone kamyki znajdujące się na płyciźnie i złote monety rozrzucone na brzegu. Gorączka złota dorównywała niemal tej z Alaski z drugiej połowy XIX wieku.

– Mieliśmy już zajęcia integracyjne, naszą ulubioną grę terenową „polowanie na zwierzęta” – Agata Bartnicka zaczęła wyliczać punkty programu. – Jutro, w środę, mamy zaplanowaną wycieczkę autokarową do miasteczka westernowego w Żorach, która bardzo się wpisuje w nasz temat. W czwartek czeka nas „maraton”, ponieważ będzie nocne czuwanie i możliwość spędzenia nocy w Domu PZKO. Będzie jakaś gra, bardzo nam się sprawdziła zabawa polegająca na ratowaniu „rannych” opiekunów, poprzedzona szkoleniem o pierwszej pomocy.

Półkolonie w Domu PZKO w Lesznej Dolnej tym się różnią od turnusów „Wakacji na Zaolziu” w większości innych miejscowości, że posiłki przygotowywane są na miejscu. W wyremontowanej kuchni panie z Klubu Kobiet gotują smaczne obiady. Wprawdzie ich nie kosztowaliśmy, ale dochodząca stamtąd woń nie pozostawiała co do ich walorów smakowych wątpliwości.

„Wakacje na Zaolziu” są projektem Kongresu Polaków w RC realizowanym przez Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej we współpracy z miejscowymi kołami PZKO i Harcerstwem Polskim.