_-_transp.png)
Wiosna 1919. Przesądzone zostają zachodnie granice Rzeczpospolitej. Wschodnie ziemie natomiast stają w ogniu: czyje mają być.
Koncepcja federacyjna Józefa Piłsudskiego, którą formułuje, wchodząc do Wilna wraz z wojskiem, nie jest wspierana ani przez Sejm Ustawodawczy, ani przez polskich przedstawicieli na konferencję pokojową (Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego). Polska oferta dla Litwinów, Białorusinów i Ukraińców ani nie jest uznawana za pokojową, ani się taka – mimo deklaracji – nie staje. Otwarte fronty z bolszewikami na północy i Ukraińcami na południu określają sytuację wojenną.
Postulowane w Sejmie objęcie przez Rzeczpospolitą ziem w granicach z 1772 roku rodzi ostry konflikt wewnętrzny, a jednocześnie wzmacnia wątpliwości Zachodu co do intencji Polaków wobec słabszych narodów na Wschodzie. Przyjęcie przez Polskę etnicznie polskich Wilna i Lwowa, których Ententa jej odmawia, staje się zarzewiem głębokiego konfliktu na ziemiach wschodnich.
Roman Dmowski (prezes Komitetu Narodowego Polskiego) podczas posiedzenia Komitetu
Musimy przede wszystkim dowieść, (…) że plan, który mamy, jest to plan wytworzenia państwa silnego. (...) Jeżeli się mówi o potrzebie stworzenia państwa silnego, […] to nie można wymawiać wyrazu „federacja”. Federacja to jest słabość, a nie siła. (...) Proszę, (...) byśmy przyjęli zasadę, że do państwa polskiego jednolitego, niepodzielonego na żadne polityczne jednostki, włączymy tylko takie obszary, które nam zapewnią bezwzględną przewagę narodową w tym państwie.
Paryż, 2 marca 1919
O niepodległą i granice. Komitet Narodowy Polski, protokoły posiedzeń 1917–1919, Warszawa 2007]
Michał Römer, były legionista, działacz polityczny, w dzienniku
Wojna, zakończona w jesieni, nie zamarła. (…) Wyrugowana z okopów, z linii frontów, z formalnej regularnej walki potęg zmilitaryzowanych, wlazła jak choroba w głąb społeczeństw ludzkości i przerodziła się w stan ciągłego chaosu, w jakieś bellum omnium contra omnes [wojna wszystkich przeciw wszystkim]. (…) Najbardziej charakterystyczne jest to olbrzymie zmaganie się dwóch światów, dwóch metod rozwoju: świata burżuazji i starego ustroju narodów i państw, którym rządzić chce i usiłuje Koalicja i świata rewolucji, komunizmu i dyktatury proletariatu, na którego czele stoi bolszewicka Rosja. (…)
W świecie pierwszym (…) nie ma solidarności w obliczu wspólnego niebezpieczeństwa – rewolucji. Miast wspólnych wysiłków, jest szarpanie się egoizmów i apetytów, zapładniających nienawiść i walki wzajemne. Na próżno koalicja usiłuje elementy tego świata łączyć i znaleźć im współżycia łożysko. Biją się i szarpią. Polacy z Czechami, jedni i drudzy z Niemcami, Polacy z Ukraińcami, Ukraińcy z Rumunami, Rumuni i Czesi z Węgrami, Jugosłowianie z Włochami itd. A w łonie każdego z tych społeczeństw, tkwiących w świecie pierwszym, kiełkuje rewolucja.
Kolno k. Łomży, 1 kwietnia 1919
Michał Römer, „Dzienniki, t. 3”
Premier, minister spraw zagranicznych i delegat Polski na konferencji pokojowej Ignacy Jan Paderewski podczas posiedzenia Sejmu
Konferencja pokojowa, (…) uznając konieczność naszej przeciwko bolszewikom obrony, nie życzy sobie dalszej wojny na żadnym froncie. (...) Nalegano, ażeby powstrzymać ofensywę [w Galicji Wschodniej]. Atoli Ukraińcy (...) 12 (maja) w południe napadli na nas podstępnie koło Ustrzyk. (głosy: Hańba!) i obrzucili miasto Sanok bombami z aeroplanów. (głosy: Hańba!). (...)
14 maja przerwałem telegraficznie wszystkie rokowania pokojowe (głosy: Słusznie, brawo!) – uważałem bowiem, że wobec zachowania się Ukraińców o rozejmie mowy być już nie może. (...) Nasza wyprawa w Galicji Wschodniej nie jest żadną wojną, tylko akcją przeciw-bandycką. (...) Upraszam Wysoki Sejm o uchwalenie autonomii dla Galicji Wschodniej.
Warszawa, 22 maja 1919
