Chcąc odtworzyć genealogię
tego rodu, koniecznie należy przejrzeć metryki parafii rzymskokatolickiej we
Frysztacie. Przykładowo 8 stycznia 1708 roku Tomasz Koczwara, kawaler, ożenił
się z panną Zuzanną z Kąkolnej. Nie wiemy, jak brzmiało nazwisko panieńskie
Zuzanny, bo ksiądz je pominął – pewnie chciał dopisać je później, ale nigdy
tego nie uczynił.
Bez dokładnego sprawdzenia frysztackich
metryk trudno stwierdzić, czy ów Tomasz Koczwara był identyczny z Tomaszem
Koczwarą, którego syn Józef ze Starego Miasta w 1756 roku ożenił się z Ewą
Przyciskal.
Koczwarowie mieszkali również
w Szobiszowicach (Jerzy Koczwara, zagrodnik pod numerem 4, miał żonę Marię i
syna Franciszka, urodzonego w 1775 roku).
Metryka chrztu Franciszka (II) Koczwary, urodzonego w
1849 roku w Piotrowicach. Źródło: Archiwum Krajowe w Opawie.
Z Łazisk do Piotrowic
Najbardziej znana linia rodu
Koczwarów była związana z Piotrowicami. W jej posiadaniu znajdowało się praskie
wydanie Biblii z 1556 roku, gdzie odnotowywali różnego rodzaju informacje
dotyczące życia rodzinnego. Z tych zapisków wynika, że przodkiem piotrowickich
Koczwarów był Jakub Koczwara, zmarły w 1864 roku w Łaziskach w wieku 75 lat.
Synem Jakuba był Franciszek (I) Koczwara.
Łaziska leżały na terenie
ówczesnego pruskiego Śląska, co znacznie utrudnia prowadzenie poszukiwań
genealogicznych, bowiem metryki z terenu dzisiejszej archidiecezji katowickiej
przechowywane są w Archiwum Archidiecezjalnym w Katowicach – a tam dostęp do
metryk jest mocno ograniczony.
Skąd to nazwisko?
Specjaliści proponują dwie
różne etymologie nazwiska Koczwara. Według pierwszej ma pochodzić od czasownika
„koczwarować” (czynić gusła, czary, także: wydziwiać, dokazywać), według
drugiej od słowa „koczwara/koćwara”, oznaczającego osobę o dużej tuszy.
Franciszek (I) Koczwara był
gospodzkim w Piotrowicach. Poślubił Magdalenę Kotas, wspólnie z żoną ufundował
krzyż na cmentarzu w Piotrowicach. Listę ich dzieci można ustalić na podstawie
metryk parafii miejscowej parafii. O czterech synach udało mi się nieco więcej
informacji. Byli to: Józef (ur. 1843), Franciszek (II) (ur. 1849), Antoni (ur.
1855) i Jan (ur. 1862).
»Był
on i gorliwym narodowcem…«
Józef Koczwara (ur. 1843) uczył
się najpierw w gimnazjum katolickim w Cieszynie, później w seminarium duchownym
w Ołomuńcu. Ze względu na zły stan zdrowia święcenia kapłańskie przyjął z
rocznym opóźnieniem – dopiero w 1869 roku. Pracował jako wikary w Bruzowicach.
W wolnym czasie zajmował się zegarmistrzostwem i rzeźbą. Zmarł przedwcześnie w
1873 roku. Przed śmiercią przeznaczył legat (10 złotych reńskich) na
Towarzystwo Naukowej Pomocy Księstwa Cieszyńskiego. Piękne wspomnienie
poświęciła mu „Gwiazdka Cieszyńska”, gdzie można przeczytać: „Był on i gorliwym
narodowcem, choć się z tym nigdy nit przechwalał; mamy tego dowody różne i na
śmiertelnej pościeli swój oszczędzony grosz ofiarował jedynie na szlachetne
cele. Śląsk tylko żałować musi straty tego, który-by z każdym rokiem więcej był
pracował na pożytek swej małej ojczyzny”.
Krzyż na cmentarzu w Piotrowicach ufundowany przez
Magdalenę i Franciszka (I) Koczwarów. Fot. Czesław Kraina
Polscy nauczyciele
Franciszek Koczwara (ur.
1849) był nauczycielem w Dziećmorowicach, Cierlicku, Porębie, a od 1882 roku w
Kończycach Małych. „Został zapamiętany jako polski patriota. Podobno spotykał
się ze starszym od siebie Pawłem Stalmachem w Cieszynie i przywoził stamtąd
polskie książki. W zimowe wieczory odwiedzali go młodzi ludzie, którym
opowiadał o Adamie Mickiewiczu, Juliuszu Słowackim, o Polsce, o biednych i
bogatych, a na zakończenie każdy wynosił wypożyczoną książkę. On pierwszy pisał
kronikę po polsku. Niestety ocalały tylko dwie kartki” – tak pisała o nim Agnieszka
Wrożyna na łamach „Kalendarza Cieszyńskiego”.
Antoni Koczwara (1855-1925)
przez dwie dekady kierował polską szkołą w Karwinie. „Gwiazdka Cieszyńska” we
wspomnieniu pośmiertnym charakteryzowała go następująco: „Był dobrym Polakiem,
który się nie ugiął pod przemocą niemiecką, wszędzie i zawsze krzewiąc w
duszach dzieci miłość do języka i zwyczajów naszego polskiego ludu. Był
nauczycielem, który zrozumiał dobrze powołanie Polaka-pedagoga na piastowskim
Śląsku”.
Skąd ten ród?
Najprawdopodobniej wszyscy
Koczwarowie z dawnego Księstwa Cieszyńskiego byli spokrewnieni z Koczwarami z
Górnego Śląska (nazwisko pojawia się nie tylko w Łaziskach, ale też w Rybniku i
na terenie dzisiejszego powiatu gliwickiego). Trudno jednak ustalić, w którą
stronę przebiegała migracja.
Współcześnie nazwisko Koczwara
jest bardzo popularne na terenie Małopolski. W metrykach parafii w Rybnej
(powiat krakowski) nazwisko Koczwara pojawia się już w 1600 roku. Jednak o
związkach śląskich i małopolskich Koczwarów rozstrzygnąć mogą chyba tylko
badania genetyczne.
Niedoszły ksiądz
Jan Koczwara (ur. 1862)
kształcił się w seminarium duchownym w Ołomuńcu, lecz nie było to jego
powołanie. W latach 1884/1885–1888/1889 studiował na Wydziale Filozoficznym
Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracował jako profesor gimnazjalny w Bochni.
Zmarł w 1914 roku. Był żonaty z Marią Stefanią Bukajło. Z tego małżeństwa
pochodził Marian Koczwara (1893-1970), znany botanik, wykładowca na
Uniwersytecie Jagiellońskim, jeden z inicjatorów stworzenia rezerwatu na
Baraniej Górze.
Michael Morys-Twarowski
Dziękuję Czesławowi Krainie
za udostępnienie zdjęcia krzyża ufundowanego przez Koczwarów.