sobota, 17 stycznia 2026
Imieniny: PL: Antoniego, Henryki, Mariana| CZ: Drahoslav
Glos Live
/
Nahoru

Andrej Nestrašil: chciałem pokazać coś specjalnego | 31.12.2025

Nie milkną echa emocjonującego spektaklu w Werk Arenie, w którym hokeiści Trzyńca pokonali w Werk Arenie w rzutach karnych aktulnego mistrza RC, Kometę Brno, 4:3. Drugi punkt, za zwycięstwo w karnych, wystrzelił Stalownikom po efektownej kiwce Andrej Nestrašil. Trzyniecki napastnik sięgnął po sztuczkę techniczną, którą po raz pierwszy zauroczył fanów hokeja legendarny szwedzki napastnik Peter Forsberg.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Andrej Nestrašil był pierwszoplanową postacią zespołu Stalowników. Fot. Zenon Kisza

– Dzwonił do mnie „Vožuch” (Daniel Voženílek, były napastnik Trzyńca – przyp. JB), że będzie oglądał nasz mecz, a ja chciałem pokazać coś specjalnego. On dwa lata temu właśnie po takiej kiwce zdobył gola – stwierdził zadowolony Nestrašil, którego forma rośnie z meczu na mecz, a to dobrze wróży nie tylko u progu nowego roku, ale również w kontekście wiosennej rundy play off.

Do fazy pucharowej Stalownicy chcieliby przebić się z jak najkorzystniejszej pozycji w tabeli, po ostatnim meczu roku 2025 podopiecznym Borisa Žabki należy się trzecia lokata w tabeli. – Robimy swoje, nie patrzymy na rywali. Na tym etapie liczy się konsolidacja formy i efektywność w każdym meczu. Cały czas słabo gramy w przewagach liczebnych, a to właśnie element gry, który często decyduje o sukcesie lub porażce – zaznaczył Nestrašil, który w klubowej tabeli strzelców z dorobkiem 10 goli plasuje się na trzecim miejscu, za Liborem Hudáčkiem (12) i Oscarem Flynnem (11). Dla Nestrašila to tylko liczby. – Mnie nie interesują indywidualne statystyki. Gram dla zespołu, liczy się sukces całego klubu – podkreślił.
Piątkowy wieczór 2 stycznia 2026 będzie stał pod znakiem atrakcyjnych derbów w Ostravar Arenie. Hokeiści Witkowic, podbudowani wygraną w karnych nad Czeskimi Budziejowicami (3:2), od godz. 17.30 podejmują Trzyniec. Stawką derbów jest trzecia lokata w tabeli, Stalownicy w przypadku wygranej mogą nawet zaatakować fotel wicelidera ekstraligi.
Będziemy śledzić w tym meczu m.in. grę polskiego napastnika w kadrze Witkowic, Krzysztofa Maciasia. Członek reprezentacji Polski w tym sezonie przebił się do podstawowego składu ostrawskiego klubu, a trener Václav Varaďa liczy na jego cwaniactwo i ostrawski patriotyzm – Maciaś hokeja nauczył się właśnie nad Ostrawicą. W ostatnich kolejkach 21-letni napastnik występuje w czwartym witkowickim ataku, zazwyczaj obok 25-letniego Jana Šíra i 22-letniego Petra Hausera. Można więc dodać, że to takie „młode strzelby” w ekipie HC Witkowice Ridera. 



Może Cię zainteresować.