piątek, 1 maja 2026
Imieniny: PL: Józefa, Lubomira, Ramony| CZ:
Glos Live
/
Nahoru

Chance Liga: Banik na dnie tabeli po przegranej z Pilznem | 25.04.2026

To już pewne: piłkarze Banika Ostrawa zakończyli rundę podstawową Chance Ligi na ostatním miejscu w tabeli – zadecydował o tym sobotni przegrany mecz Banika z Pilznem 0:1 i wygrana do tej pory ostatniej Dukli Praga na boisku Slovácka 2:1. Przed Ostrawą niełatwe zadanie – uratowania pierwszoligowej skóry w rundzie dodatkowej startującej w następny weekend.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 60 s
Krajobraz z meczu Ostrawy z Pilznem. Fot. FCB/Petr Kotala

Banik rozpoczął spotkanie aktywnie, stworzył zaraz w pierwszych dziesięciu minutach kilka niezłych okazji pod bramką Viktorii, za każdym razem jednak piłkarzom Ondřeja Smetany zabrakło większego cwaniactwa. Dwie dobre sytuacje Bewenego, który zagrał nietypowo na lewej flance, zakończyły się niepotrzebnym dryblingiem do środka pola karnego, gdzie całą akcję spacyfikowali obrońcy Pilzna.

W takim, bezpłodnym duchu gospodarze grali na nerwach swoich kibiców aż do 35. minuty, kiedy to za własną nieefektywność zostali ukarani bramką z kontry. Ostrawscy stoperzy nie upilnowali szybkiego Adu’a, który po sprincie z połowy boiska wykończył pilzneńską kontrę celnym płaskim strzałem w lewy dolny róg bramki strzeżonej przez Jedličkę.

Ostrawski golkiper, wypożyczony nad Ostrawicę właśnie z Pilzna, mógł pojawić się w wyjściowym składzie Banika tylko za sprawą obustronnego porozumienia, które w takich sytuacjach obowiązuje. Trener Smetana mógł wprawdzie skorzystać z drugiego golkipera – Budinskiego, ale zdecydował się nie mieszać w tak ważnym pojedynku dla Banika.

Wbrew oczekiwaniom tempo meczu w drugiej połowie siadło, inicjatywę w środku pola przejęli zaś gracze Viktorii. Ten krajobraz zresztą pasował podopiecznym Martina Hyskiego idealnie, bierna postawa Banika pozwalała bowiem gościom na łatwe rozgrywanie piłki z pragmatycznym znakiem jakości – byle jak najdalej od własnej bramki. Ostrawianie w ostatnich dziesięciu minutach zwiększyli obroty, w ataku Jurečkę zmienił Pira, a atak pozycyjny zastąpiły częste wrzutki w pole karne. W dobrych pozycjach precyzji w wykończeniu zabrakło jednak dwukrotnie Gningowi, a w 85. minucie głową minimalnie spudłował Pira.

– Nastawiliśmy się na zwycięstwo, ale niestety znów zabrakło nam efektywności w ofensywie. Walczymy, chłopaki dali z siebie wszystko, ale futbol to gra niuansów i Pilzno w odróżnieniu od nas zdołało strzelić bramkę – skomentował spotkanie trener Banika Ondřej Smetana.

Ostrawski szkoleniowiec zdecydował się przed sobotnim meczem na roszady w środkowej linii obrony – Ondřej Kričfaluši awansował ze stopera do linii pomocy, a jego miejsce zajął Jiří Boula. – Przeanalizowaliśmy naszą grę w defensywie i postanowiliśmy wykorzystać Kričfalušiego bardziej z przodu. Myślę, że obaj w tym spotkaniu zagrali poprawnie – zaznaczył Smetana.

Wrażenia po meczu są okropne. Rozegraliśmy chyba najlepsze spotkanie pod wodzą Ondřeja Smetany, ale zadecydował jeden nasz błąd, który goście skrzętnie wykorzystali – stwierdził na konferencji prasowej kapitan Banika Michal Frydrych. Obrońca Banika przeprosił zarazem kibiców i obiecał, że drużyna zrobi wszystko, żeby uratować w Ostrawie pierwszą ligę. 



Może Cię zainteresować.