poniedziałek, 18 maja 2026
Imieniny: PL: Alicji, Edwina, Eryka| CZ: Nataša
Glos Live
/
Nahoru

Josef Dvorník: Wierzę, że zwyciężymy w Pradze | 18.05.2026

– Brakuje nam soli futbolu, czyli bramkostrzelnych napastników. Zarówno Jurečka, jak też Gning trafili do nas z zadaniem strzelania goli, ale po dobrym wiosennym starcie coś zgrzytnęło. To jedna z głównych naszych bolączek – mówi Josef Dvorník, trener piłkarzy Banika Ostrawa.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Josef Dvorník na konferencji prasowej po meczu Ostrawy ze Zlinem. Fot. Janusz Bittmar

Ostrawianie po sobotnim zwycięstwie 2:0 nad Zlinem zachowali szansę na uratowanie pierwszej ligi, w ostatniej kolejce rundy dodatkowej muszą jednak pokonać na wyjeździe Duklę Praga. Gospodarzom do uniknięcia bezpośredniej degradacji wystarczy w najbliższą sobotę remis, drużyna Josefa Dvorníka musi zagrać tak, żeby wracać do Ostrawy z kompletem punktów. Czy w sytuacji, kiedy milczą armaty, a gole zdobywają piłkarze rywala, tak jak w wygranym po samobóju oraz błędzie bramkarza meczu ze Zlinem, ten plan jest do zrealizowania?

– Wierzę, że zwyciężymy w Pradze. Będziemy mieli wsparcie naszych wspaniałych kibiców, nie wiem, ilu z nich będzie mogło nas wspierać na Julisce, ale mam nadzieję, że organizator meczu rozwiąże sprawę po męsku i zapewni nam korzystny pakiet biletów – zapewnia Dvorník, który po przejęciu ostrawskiej drużyny z rąk Ondřeja Smetany został czwartym trenerem Banika w tym sezonie. – Stać nas na pokonanie Dukli. Pewne schematy gry, których wymagam po chłopakach na boisku, powoli stają się faktem.

Stadion praskiej Juliski, gdzie swoje mecze rozgrywają piłkarze Dukli Praga, tylko z przymrużeniem oka spełnia wymogi LFA (Ligowej Piłkarskiej Asocjacji). Domowe mecze Dukli ogląda średnio 1000 najwierniejszych fanów słynnego ongiś żołnierskiego klubu należącego obecnie do prywatnego biznesmena. Wróżeniem z kawowych fusów byłoby typowanie wyniku sobotniego, kluczowego starcia w rundzie dodatkowej strefy spadkowej, ale na pewno można bez dwóch zdań pokusić się o stwierdzenie, że legendarna, ale mocno zaniedbana Juliska w sobotę 23 maja o godz. 14.00 zostanie zapełniona do ostatniego miejsca po raz pierwszy w tym sezonie.



Może Cię zainteresować.