czwartek, 28 maja 2026
Imieniny: PL: Augustyna, Ingi, Jaromira| CZ: Vilém
Glos Live
/
Nahoru

Meczbol zdobyty! Stalownicy o krok od półfinału  | 25.03.2026

W tej ćwierćfinałowej serii Tipsport Ekstraligi spotkały się na jednym placu gry dwie drużyny, którym zależy na tym, żeby kibice świetnie się bawili. Dziś w Werk Arenie znów powiało dynamicznym hokejem - ze zwycięstwa 4:2 radowali się zaś Stalownicy Trzyniec, którzy w piątek pojadą do Hradca Kralowej z ćwierćfinałowym meczbolem na kijach. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Za nami kolejny emocjonujący spektakl w Werk Arenie. Fot. Zenon Kisza

Trzyńczanie po wczorajszej przegranej 2:3 zamierzali szybko wrócić na zwycięską drogę i zdobyć upragniony meczbol przed piątkową przeprowadzką do Hradca Kralowej. Zespół Mountfieldu z kolei pragnął wyrównać serię graną do czterech zwycięstw na 2:2 i wymusić co najmniej powrót do Trzyńca w niedzielne popołudnie. Podobnie jak we wtorkowym meczu, również w środę lepiej rozpoczęli zawody goście, którzy w 19. minucie z kija Vukojevicia objęli prowadzenie.
 
GALERIE Wygrana
 
Stalownicy wyszli na drugą tercję niczym w transie, narzucając od początku taneczny rytm gry, który sprawiał gościom sporo problemów. W taniec z gwiazdami zamieniła się trzyniecka akcja z 25. minuty, wykończona pięknym golem Flynna. Trzyniecki napastnik otrzymał idealne podanie na niebieską linię, jeszcze idealniej zgasił krążek, a w finale kiwką do bekhendu wycelował w lewy górny róg hradeckiej bramki.

W drugiej tercji obie drużyny bardziej się ośmieliły, co przełożyło się też na sytuacje podbramkowe. Mountfield grający jednak nieco bardziej defensywnie liczył na kontry, po jednym z wielu ofensywnych wypadów na 1:2 uderzył Pour. Trzynieccy obrońcy spóźnili się z interwencją, akcja wykończona spoza bramki Mazanca zaopewniła gościom ponowne prowadzenie w meczu. Do drugiej przerwy ekipy schodziły jednak z remisem, w ostatniej minucie z podania Adámka kolejną piękną bramkę zdobył M. Kovařčík.

Po wtorkowych częstych pobytach na ławce kar tym razem hokeiści faule ograniczyli do minimum. W ostrożnych pierwszych dziesięciu minutach trzeciej tercji nikt nie chciał popełnić błędu, czekanie na trzecią bramkę zamieniło się więc w hokejową terapię dla fanów defensywnego hokeja. Worek z ofensywniejszą grą rozwiązał się w ostatnich dziesięciu minutach. W wymianie ciosów lepsze wrażenie robili gospodarze, którzy na siedem minut przed końcem w zamieszaniu podbramkowym zdobyli trzeciego gola. Całą akcję musiał jeszcze zweryfikować sędzia techniczny, który ku zadowoleniu trzynieckich kibiców uznał bramkę zdobytą przez Nestrašila.

Goście w końcówce spotkania postawili wszystko na jedną kartę, tracąc podczas power play czwartą bramkę. Do pustej bramki wynik czwartego ćwierćfinału ustalił O. Kovařčík. W piątek seria zagości na tafli Hradca Kralowej. Stalownicy pojadą do królewskiego miasta z meczbolem na kijach. 


Może Cię zainteresować.