Pierwszy ćwierćfinałowy mecz dla Stalowników. Hradec Kralowej - Trzyniec 2:4 | 20.03.2026
Coraz więcej wrażeń oferuje Tipsport Ekstraliga hokeja na
lodzie. Za sprawą rozpoczętej dziś ćwierćfinałowej serii pomiędzy Hradcem
Kralowej i Stalownikami Trzyniec adrenalina udzieliła się też fanom hokeja w
naszym regionie. W pierwszym meczu 1/4 finału lepiej ustawili celowniki hokeiści Trzyńca, wygrywając w Hradcu Kralowej 4:2.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 60 s
Migawka z zaciętej piątkowej ćwierćfinałowej bitwy. Fot. Zenon Kisza
To była prawdziwa reklama hokeja w play offach. Właśnie tak
walczy się w pucharowej fazie sezonu, gdzie każdy, nawet najmniejszy błąd może srogo
kosztować, a każda, nawet najdziwaczniejsza bramka rozstrzygnąć losy
konfrontacji.
Hokeiści Hradca Kralowej ruszyli w piątkowy wieczór do boju
ze Stalownikami wypoczęci, graczy Mountfieldu nie dotyczyły bowiem mecze rundy wstępnej,
które ominęły czwórkę najlepszych ekip po fazie zasadniczej. Trzyńczanie z
kolei przystępowali do starcia podbudowani zwycięską serią z Ołomuńcem w
rundzie wstępnej play off, która pokazała ekipie trenera Borisa Žabki, w jaki
sposób rozgrywać mecze z rywalami grającymi w defensywnym nastawieniu. A
właśnie taki, defensywny styl gry, próbują szlifować do doskonałości hokeiści
Hradca Kralowej.
GALERIE Hradec Kralowej - Trzyniec
Kto jednak liczył na ostrożny, obarczony defensywnymi
obowiązkami hokej, od pierwszych minut przecierał oczy ze zdumienia. Obie ekipy
nastawiły się na atrakcyjny hokej, z częstą wymianą pozycji, z dobrym
pressingiem i efektywnością. Pierwsza golowa akcja meczu należała do Stalowników,
którzy w 12. minucie z kija Michala Kovařčíka wyszli na prowadzenie. Jeszcze w pierwszej tercji gospodarze
znaleźli jednak receptę na bramkarza Marka Mazanca – na 1:1 wyrównał w 17. minucie
Kalina, dla którego było to premierowe trafienie w całym sezonie.
Jeszcze lepszy hokej zaserwowały drużyny kibicom w drugiej
tercji. Piękną akcję wyprowadzili na wstępie drugiej odsłony Stalownicy, w
przewadze liczebnej po szybkiej wymianie krążka na 1:2 trafił ponownie Michal
Kovařčík. Efektowną akcję
rozpoczął Libor Hudáček, a
kolejno włączyli się do niej również Ondřej Kovařčík i Andrej Nestrašil. Również Mountfield wykorzystał w drugiej tercji stały fragment
gry w przewadze liczebnej, na 2:2 wyrównał w 24. minucie Moses. W ofensywnej
drugiej partii meczu Stalownicy przed zejściem do szatni zdążyli przechylić
szalę spotkania na swoją korzyść – na 2:3 uderzył Oscar Flynn po fantastycznym
podaniu od Martina Růžički.
Trzecia tercja stała pod znakiem ofensywnych starań gospodarzy
próbujących szybko doprowadzić do remisu. Im bliżej końca meczu, tym próby
Mountfieldu na zdramatyzowanie spotkania było coraz chaotyczniejsze. W końcówce
meczu gospodarze zdecydowali się na grę z wycofanym golkiperem, co Stalownicy
skrzętnie wykorzystali – do pustej bramki wynik pierwszego pojedynku ćwierćfinałowego ustalił Martin Marinčin.
W dzisiejszym spotkaniu z powodów zdrowotnych w barwach Trzyńca zabrakło obrońcy Mariana Adámka, którego w pierwszej formacji obronnej zastąpił udanie doświadczony Tomáš Kundrátek. Do gry wrócił natomiast inny obrońca - Patrik Koch. Zarówno Kundrátek, jak też Koch pokazali się w piątkowym meczu z bardzo korzystnej strony. Kiedy zaś wróci do gry Adámek, siła rażenia z tylnych szeregów jeszcze wzrośnie.
Przy stanie 1:0 dla Trzyńca seria pozostaje w Hradcu
Kralowej – sobotni drugi mecz rozpoczyna się o godz. 18.00. We wtorek i środę
emocje zawitają do trzynieckiej Werk Areny. Do półfinału awansuje drużyna,
która skompletuje cztery zwycięstwa.
HRADEC KRALOWEJ - STALOWNICY TRZYNIEC 2:4
Tercje: 1:1, 1:2, 0:1.
Bramki i asysty: 17. Kalina (Radil), 24. Moses (Nenonen) – 12. M. Kovařčík (Nestrašil), 22. M. Kovařčík (Nestrašil, O. Kovařčík), 27. Flynn (M. Růžička), 60. Marinčin.
Trzyniec: Mazanec – Marinčin, Kundrátek, Koch, J. Galvas, D. Musil, Nedomlel, Jank – O. Kovařčík, M. Kovařčík, Nestrašil – Flynn, Hudáček, Kurovský – Kubiesa, Sikora, M. Růžička – Hrehorčák, Roman, Cienciala.