Pod prysznicem: Słowa, które miały zostać w poczekalni | 21.05.2026
Nie milkną echa sukcesu piłkarzy Karwiny, którzy w środę wieczorem sięgnęli po Puchar MOL, pokonując w finale rozegranym na boisku w Hradcu Kralowej ekipę Jablonca 3:1. Bezpośrednio po zakończeniu meczu trener Jablonca Luboš
Kozel zapytał retorycznie dziennikarzy, czy to dobry pomysł, żeby klub uwikłany
w aferę korupcyjną reprezentował kraj w europejskich pucharach… Uważam, że te słowa mogły, a nawet miały pozostać w poczekalni.
Ten tekst przeczytasz za 60 s
Na boisku w Hradcu Kralowej obie drużyny pokazały reklamę futbolu. Fot. Mol Cup
Trener Jablonca najpewniej reagował w afekcie, po przegranej swojego zespołu. Karwiński klub owszem, figuruje w ostatniej aferze korupcyjnej w czeskiej lidze, ale śledztwo nadal trwa i o jego wynikach możemy na chwilę obecną tylko snuć spekulacje. Ostateczna decyzja będzie należała do władz UEFA,
organizatora Ligi Europy i Konferencji, a nie trenera Kozla, którego jeszcze z
czasów jego krótkiego prowadzenia Banika Ostrawa zapamiętałem jako człowieka,
który z trudem przyjmuje porażkę na klatę.
Piłkarze Karwiny w tym sezonie zasłużyli na namacalny
sukces. Triumfu w pucharze już nikt im nie odbierze, ten wynik zapisze się na
stałe w klubowej kronice (wytłumaczenie dla młodszych czytelników – kronika to
papierowa wersja Instagrama i Facebooka). Tam obrazki ze stadionu w Hradcu
Kralowej będą smakowały kibicom również za dziesięć, dwadzieścia czy
trzydzieści lat.