Przegrana Czechów z Koreą Południową. Falstart na starcie mundialu | 12.06.2026
Czescy piłkarze przegrali na starcie mundialu z Koreą Południową 1:2. Podopieczni Miroslava Koubka prowadzili w meczu 1:0, ale dwie bramki dynamicznie grających Koreańczyków przesądziły sprawę. W meczu otwarcia mistrzostw świata Meksyk pokonał RPA 2:0, a więc Czesi przed drugą szansą w mundialu zajmują w tabeli gr. A przedostatnie miejsce. Mundial rozgrywany w Kanadzie, USA i Meksyku potrwa do 19 lipca.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
W pojedynku z koreańskim rywalem Jaroslav Zelený, który karierę rozpoczynał w barwach Karwiny. Fot. Czeski Futbol
W meksykańskiej Guadalajarze na wysokości 1600 metrów n.p.m. w pierwszej połowie szybciej
zaaklimatyzowali się piłkarze Korei Południowej, którzy zdominowali środek
boiska i oprócz zdecydowanej przewagi w posiadaniu piłki wypracowali sobie też kilka
niebezpiecznych sytuacji pod bramką Kovářa. W tym mundialu zabrakło Włochów,
ale defensywny futbol w wykonaniu czeskiej drużyny przywołał dziś najnudniejsze lata włoskiego catenaccio. Obraz gry obu drużyn nie zmienił się też w drugiej
połowie spotkania, z tą różnicą, że kibice wreszcie doczekali się bramek.
Podopieczni trenera Miroslava Koubka zaliczyli kapitalny
początek drugiej odsłony – w 59. minucie po długiej wrzutce z autu do piłki
dynamicznie doszedł w desancie powietrznym kapitan czeskiej reprezentacji,
Ladislav Krejčí i ostrym
strzałem głową nie dał szans koreańskiemu golkiperowi. Czesi nie radowali się
jednak z prowadzenia zbyt długo – w 67. minucie po błędzie stoperów wyrównał H.
in-pom, który udaną kiwką skasował m.in. bohatera czeskiej golowej akcji, Krejčego, a później już tylko zachował
zimną krew, trafiając technicznym strzałem w lewy dolny róg bramki na 1:1.
Selekcjoner reprezentacji RC Miroslav Koubek przed czempionatem
podkreślał, że jeśli coś ma dominować w czeskiej grze, to tym elementem będą pojedynki
główkowe. W 78. minucie Czesi radowali się zbyt pochopnie z prowadzenia 2:1 –
Tomáš Souček wprawdzie
uderzył głową idealnie, ale sędzia po konsultacji z asystentami odgwizdał
spalonego. I sprawdziła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane okazje
lubią się mścić – Koreańczycy z kontry skarcili rywala po raz drugi. Bramkę na 2:1
zdobył po kolejnym błędzie czeskiej defensywy O Hjon-gju.
Czesi do końca prezentowali szarpany futbol, ale w doliczonym czasie gry byli bliscy wyrównania. Piłkę na granicy pola karnego otrzymał w prezencie Michal Sadílek, ale nie potrafił tego podarunku spożytkować - uderzając z pierwszej piłki płasko, słabo i w środek bramki.
Porażka na starcie mundialu skomplikowała Czechom plany w grupie A - po zwycięstwie Meksyku nad RPA (2:0) w meczu otwarcia podopieczni Koubka zajmują w tabeli przedostatnią lokatę i w drugim swoim występie - 18 czerwca z RPA w Atlancie - muszą koniecznie wygrać.