czwartek, 30 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Balladyny, Lilli, Mariana| CZ: Blahoslav
Glos Live
/
Nahoru

Świetny start Stalowników do półfinału! Trzyniec - Karlowe Wary 3:1  | 03.04.2026

Walka o każdy centymetr lodowiska. Tak wyglądał pierwszy półfinałowy pojedynek Tipsport Ekstraligi hokeja pomiędzy Stalownikami Trzyniec i Energią Karlowe Wary. W Werk Arenie po 60 minutach ze zwycięstwa 3:1 radowali się gospodarze, którzy w serii granej do czterech zwycięstw objęli prowadzenie. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
W piątek Stalownicy pokonali Energię 3:1. Fot. Zenon Kisza

Trzyńczanie, którzy w ćwierćfinale uporali się w pięciu meczach z Hradcem Kralowej (4:1), przystępowali do pierwszego półfinałowego starcia z pokładem nowej energii – dosłownie i w przenośni. Po kontuzji wrócił do składu napastnik Marko Daňo, wzrosła więc siła ofensywna gospodarzy. Kibice czekali na pierwszą bramkę do 10. minuty, kiedy to Libor Hudáček w przewadze liczebnej strzałem z nadgarstka pokonał Frodla. Cała pierwsza tercja przebiegała pod dyktando aktywnie grających Stalowników, którym do pełni szczęścia zabrakło tylko lepszej efektywności.
 
GALERIE Energia
 
O tym, że niewykorzystanie okazje lubią się mścić, przekonali się gospodarze w 28. minucie. Na 1:1 wyrównał Jiskra, który zarazem dał sygnał kolegom z drużyny do kolejnych ataków na bramkę Marka Mazanca. W drugiej odsłonie meczu więcej z gry mieli właśnie gracze Karlowych Warów, którzy poprawili dokładność wyprowadzania akcji, częściej też strzelali z dystansu. To jednak gospodarze w 35. minucie radowali się z drugiej bramki – David Cienciala w przewadze liczebnej nastawił tylko kij do strzału Oscara Flynna i było 2:1 dla Stalowników.

To nie był bramkostrzelny mecz, ale liczy się wygrana. Fot. Zenon Kisza

Podopiecznym trenera Borisa Žabki pomogła druga przerwa w meczu, w szatni poukładano plany taktyczne na tyle dobrze, że od trzeciej tercji na plac gry wrócił stary dobry Trzyniec – grający nietuzinkowo i popełniający minimum błędów. Blisko podwyższenia rezultatu byli Stalownicy na siedem minut przed końcem, po strzale Matěja Kubiesy krążek odbił się od prawego słupka na kije sprzątających własne pole bramkowe obrońców Karlowych Warów. 
 
GALERIE Energia 2
 
Goście na 2 minuty i 18 sekund przed końcem postawili wszystko na jedną kartę, decydując się na grę z wycofanym golkiperem w trybie power play. Jednak zaraz dziesięć sekund po rozpoczęciu gry z szóstką zawodników w polu zespół Energii po raz trzeci wyławiał krążek - tym razem z pustej siatki po strzale Mariana Adámka. W sobotę od godz. 18.00 Stalownicy - ponownie przed własną publicznością - zmierzą się z Karlowymi Warami po raz drugi. 
TRZYNIEC - KARLOWE WARY 3:1
Tercje: 1:0, 1:1, 1:0. Bramki i asysty: 10. Hudáček (Kundrátek, M. Kovařčík), 35. Cienciala (Flynn, Kundrátek), 58. Adámek (Marinčin, M. Kovařčík) – 28. Jiskra (David Moravec, Bambula).
Trzyniec: Mazanec – Adámek, Marinčin, Kundrátek, J. Galvas, Koch, D. Musil, Nedomlel – Nestrašil, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Daňo, Hudáček, Flynn – M. Růžička, Roman, Hrehorčák – Kurovský, Cienciala, Kubiesa – Kofroň. 



Może Cię zainteresować.