niedziela, 20 września 2026
Imieniny: PL: Eustachego, Faustyny, Renaty| CZ: Oleg
Glos Live
/
Nahoru

Dochody z Dnia Oszeldy pomogą w remoncie  | 20.09.2026

Dzień Oszeldy, zwany także „Oszeldówką”, to najbardziej rozpoznawalna impreza Miejscowego Koła Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Trzyńcu-Nieborach. Przychodzą na nią zarówno miejscowi Polacy, jak i Czesi.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Gościnnie wystąpił Zespół Regionalny „Błędowice”. Fot. Danuta Chlup

Tegoroczna „Oszeldówka” odbyła się w ostatnią sobotę przy pięknej słonecznej pogodzie. Organizatorzy zadbali o bogaty program artystyczny. Zaczęło się od występów dzieci z przedszkola w Nieborach i polskiej szkoły w Ropicy. Solowo i w duecie wystąpiła dwójka utalentowanych młodych wokalistów: Tiana Skupień i Adam Burian. Potem na scenie pojawili się goście z Polski – zespół „Dudoski” z Jasienicy. Nie po raz pierwszy gościł on na „Oszeldówce”, jego współpraca z nieborowskimi PZKO-wcami trwa od lat. Zebrał gorące brawa, podobnie jak kapela „Polana” z Jabłonkowa, Zespół Regionalny „Błędowice” czy też Zespół Taneczny „Oldrzychowice”.

Organizatorzy dogadzali także podniebieniom uczestników. W Domu PZKO podawano gulasz i kapuśnicę, w ogrodzie placki „ze szpyrkami” i śmietaną, „rojberkę”, a także przysmaki lubiane szczególnie przez dzieci: watę cukrową, popcorn czy gofry z różnymi słodkimi dodatkami. Dla dzieci przygotowano także dmuchany zamek, przejażdżki na kucykach, koło szczęścia oraz warsztaty kreatywne na piętrze Domu PZKO.

Część stoisk obsługiwał Klub Młodych. Prezes MK PZKO Halina Szczotka podkreśliła, że klub ten bardzo prężnie działa w ramach Miejscowego Koła, a jego członkowie z dużym zaangażowaniem, do późnych godzin nocnych, pomagali w przygotowaniu Domu PZKO do „Oszeldówki” po pierwszej części remontu parteru Domu PZKO.

Remont stał się sprawą naglącą po lipcowej awarii sieci wodociągowej, kiedy to woda zalała podłogi i poczyniła poważne szkody w budynku. Dlatego też cały dochód z Dnia Oszeldy zostanie przeznaczony na prace remontowe. – Cały parter był zalany wodą. Musieliśmy zerwać parkiety w sali, wysuszyć ją i zrobić nową podłogę. Pracowaliśmy tu do pierwszej – drugiej w nocy, żeby zdążyć – mówiła Halina Szczotka.

Więcej szczegółów remontu zdradził Tomasz Ruszkiewicz, odpowiedzialny za przebieg prac. – Zeskrobaliśmy ściany, naciągnęliśmy nowe przewody elektryczne, przykryliśmy to siatką i zrobiliśmy nowe stiuki. Gotowa jest już nowa podłoga w sali, dalej trzeba będzie zrobić nową podłogę w holu, w toaletach i ogólnie wyremontować cały parter – wyliczył w rozmowie z „Głosem”.
 
GALERIE Oszeldówka