sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Izy, Rajmunda, Seweryna| CZ: Soběslav
Glos Live
/
Nahoru

Hawaii party kocha piasek, muzykę i słońce | 26.07.2026

To był wymarzony dzień na zorganizowanie plenerowej imprezy na piasku. W sobotę w Parku PZKO przy Domu Polskim w Bystrzycy odbyła się kolejna udana odsłona Hawaii Party. Wydarzenia, które z samej swej nazwy kocha słońce.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Skoro Hawai Party, to musi być piasek. Fot. Beata Schönwald

Hawaii Party to impreza młodych i dla młodych. Rozpoczyna się po południu programem dla dzieci, a kończy nocną, młodzieżową potańcówką. Jej organizatorem jest Klub Młodych przy Miejscowym Kole PZKO w Bystrzycy, a jednym z najważniejszych elementów – piasek. W tym roku przywieziono go aż 60 ton, czyli dwie pełne ciężarówki.

– Hawaii Party jest imprezą skierowaną do rodzin. Chcemy, żeby po południu przyszły tutaj dzieci razem z rodzicami. Zawsze mamy dla nich jakieś zabawy i konkursy, a w czasie, kiedy się nimi zajmujemy albo kiedy bawią się w piasku, rodzice mogą trochę odetchnąć, zamówić drinka czy zjeść coś smacznego. Wieczorem natomiast rozpoczyna się część dla młodzieży. Jest koncert, a potem dyskoteka – poinformowała „Głos” wiceprzewodnicząca Klubu Młodych Sabina Wojnar.

 Hawaii Party to szeroka oferta drinków. Fot. Beata Schönwald

Nie inaczej było w sobotę. Pierwsze miejsca w bystrzyckim parku zajmowały młode rodziny z dziećmi. – Dla dzieci mamy stanowisko z malowaniem na twarzy oraz stanowisko z malowaniem kamyków, będzie też gra limbo i jak co roku organizujemy konkurs w budowaniu zamków z piasku. Dla zwycięzców mamy przygotowane nagrody – zdradziła Natalia Veselá z Klubu Młodych w Bystrzycy.

Malowanie kamyków. Fot. Beata Schönwald

Wieczorem, kiedy Park PZKO zapełnili młodzi, na scenie pojawił się zespół muzyczny Mymosa. W swoim pierwotnym składzie zaczął grać w 1991 roku. Po 30-letniej przerwie wznowił działalność oraz nieco odmłodził swoje szeregi. Zaprosił również do współpracy Tobiasa Siwka, z którym wystąpił na sobotnim Hawaii Party. 

– Gramy alternatywnego rocka. Największą inspirację czerpiemy z muzyki z lat 90., z grunge’owej sceny amerykańskiej. Jednak kiedy dołączyli do nas nowi członkowie, przynieśli z sobą nowy powiew. Myślę, że z korzyścią dla nas wszystkich – stwierdził wokalista i gitarzysta grupy Mymosa Lech Bielan, zapowiadając, że tego wieczoru zagrają rockowo na różne sposoby. – Klasycznie i alternatywnie, popowo i rapowo, ale też z domieszką góralską oraz tanecznie. Czyli tak, żeby nie było monotonnie i żeby każdy znalazł coś dla siebie – zaznaczył.

Wieczorem zagrała Mymosa. Fot. Beata Schönwald



Może Cię zainteresować.