sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Izy, Rajmunda, Seweryna| CZ: Soběslav
Glos Live
/
Nahoru

Jarmark Ligocki z pomysłem i tradycją | 26.07.2026

Ligotka Kameralna to nieduża miejscowość. Jednak jej coroczny, lipcowy jarmark bynajmniej nie należy do małych. W sobotę odbyła się jego 25. edycja.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Wójt Ivo Sztefek przy wystawie pokazującej historię Jarmarków Ligockich. Fot. Beata Schönwald

– Historia Jarmarku Ligockiego sięga 2000 roku. Jego pomysłodawcą i pierwszym organizatorem był ówczesny wójt wioski Stanisław Ćmiel. Odtąd odbywa się co roku z wyjątkiem lat w czasie pandemii koronawirusa. Obecnie mamy więc jego 25. edycję. To taki mały jubileusz, dlatego przygotowaliśmy na tę okazję wystawę historycznych fotografii i afiszów zapowiadających poszczególne edycje tej imprezy – powiedział „Głosowi” wójt Ligotki Kameralnej Ivo Sztefek.

Na fotografiach można obejrzeć pierwsze pochody, które prowadziły z rynku w kierunku Domu Kultury, na którego tyłach organizowane jest to wydarzenie. – Jeden z pierwszych jarmarków był nawet dwudniowy. Jednak to przerastało nasze możliwości, ostatecznie pozostaliśmy więc przy imprezie jednodniowej. W ciągu 25 lat przez naszą scenę przewinęło się wielu wykonawców. Niektórych nie ma już wśród nas, byli też tacy, którzy rozpoczynali u nas swoją karierę, a dziś nie chcą u nas występować. Pamiętam, jak Tomáš Klus przyjechał do nas Škodą Favorit i z gitarą – wspominał minione, historyczne już edycje samorządowiec.

Zespół „Jaworze” zaprezentował folklor cieszyński. Fot. Beata Schönwald

Tym, co charakteryzuje Jarmarki Ligockie, jest udział gości z partnerskiej gminy Boronów z Polski. W tym roku z uwagi na wspólnie realizowany projekt transgraniczny przyjechała również mocna ekipa z Jaworza. Zespół „Jaworze” zaprezentował publiczności dobrze im znany folklor cieszyński, zaś członkinie Koła Gospodyń Wiejskich nr 1 w Jaworzu przygotowały oryginalny jaworzyński poczęstunek oraz przedstawiły własne wyroby rękodzielnicze. – Podawałyśmy tradycyjny żurek, domowy smalczyk z ogórkiem i kołacz jaworzański naszego miejscowego cukiernika Mariana Mroczka. Wszystko rozeszło się w mig – przekonywała przewodnicząca koła Anna Kieczka.

Program sobotniego jarmarku rozpoczął się już o godz. 11.00 i trwał do późnej nocy. Na scenie zmieniały się grupy i style muzyczne. Śpiewała utalentowana młoda wokalistka z Jaworza Marika Zdolska, grała znana mieszkańcom m.in. z miejscowych balów PZKO-wskich kapela „Bezmiana”. Wystąpił Zespół Folklorystyczny „Trzanowice”, po 20 latach wrócił na scenę rodzimy zespół Ligotský Marras. Nie zabrakło też oczywiście popularnych czeskich szlagierów.

Oferta gastronomiczna była jak co roku bogata dzięki miejscowym stowarzyszeniom. – Jak zawsze przygotowaliśmy nasze tradycyjne przysmaki: jelito z kapustą, szpyrki i bigos. Sprzedajemy również trunki, a wśród nich bardzo popularne ostatnio drinki – poinformowała prezeska Joanna Szpyrc.

Długie rzędy stoisk oferujących „co tylko oko i dusza zapragnie” były ustawione również wzdłuż głównej drogi, wabiąc dorosłych i dzieci. Z myślą o najmłodszych przygotowano również inne atrakcje, jak dmuchany zamek, basen z pianą czy ściankę do wspinaczki.

Dzieci miały na jarmarku również swoje królestwo. Fot. Beata Schönwald

Warto dodać, że dzieci były autorami również drugiej wystawy zainstalowanej w Domu Kultury. Prezentowała ona prace plastyczne będące pokłosiem międzynarodowego festiwalu plastycznego z udziałem uczniów szkół z Gnojnika, Ligotki, Trzycieża, słowackiego Streczna oraz polskiego Boronowa. Jej tytuł brzmiał „Krajobraz wokół nas”.



Może Cię zainteresować.