Emerytowany
dyrektor polskiej szkoły w Trzyńcu jest pasjonatem historii Lesznej Dolnej.
Wydał już kilka publikacji o różnych aspektach jej przeszłości. W najnowszej
poruszył temat dotyczący całego Zaolzia – zamieścił w niej kopie siedemnastu
świadectw z roku szkolnego 1938/1939, fotografie ich
właścicieli
(z późniejszego okresu) oraz ich biogramy.
Ten sam budynek, trzy różne państwa
– Ci
uczniowie, których zaświadczenia szkolne
lub świadectwa znalazły się w tej publikacji, zaczęli chodzić do polskiej
szkoły ludowej czy wydziałowej w Republice Czechosłowackiej, potem od
października 1938 roku do czerwca 1939 roku uczyli się w polskiej szkole w
Polsce. Odeszli na wakacje, a po wakacjach niektórzy z nich wrócili do tego
samego budynku, ale już w Niemczech – do niemieckiej szkoły – podkreślił
Tadeusz Szkucik.
Na
spotkanie przybyły rodziny osób, których świadectwa trafiły do publikacji, a
także trzech żyjących jeszcze uczniów:
blisko 97-letni Ryszard Kozieł z Karwiny oraz 95-latkowie: Władysław
Niedoba z Jabłonkowa i Franciszek Staszko z Oldrzychowic. Żyje także jedna
uczennica – 98-letnia Helena Paszek (Mazurkówna), lecz stan zdrowia nie
pozwolił jej na udział w wydarzeniu.
Wśród
gości obecna była konsul generalna RP w Ostrawie Anna Olszewska. Konsulat
sfinansował publikację wydaną przez MK PZKO w Lesznej. Przybyli także historycy
– recenzenci: dr Józef Szymeczek z Uniwersytetu Ostrawskiego i prof. Wacław
Gojniczek z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Pomógł apel w „Głosie”
Zaczęło
się od przypadku – przed kilku laty Szkucik otrzymał od swojego starszego
przyjaciela i sąsiada Józefa Jośka jego „zaświadczenie szkolne” (dokument
potwierdzający przejście do drugiej klasy) z Publicznej Szkoły Powszechnej w
Lesznej Dolnej. Zaświadczenie miało datę 21 czerwca 1939, u góry widniał polski
orzełek. Dla Szkucika był to impuls, aby spróbować w przyszłości zgromadzić
więcej świadectw z tamtego specyficznego roku szkolnego i poświęcić im osobną
publikację. W
realizacji tego ciekawego pomysłu pomógł mu apel opublikowany w „Głosie”. –
Dzięki apelowi ogłoszonemu na łamach gazety „Głos” udało się odnaleźć
kilkanaście takich świadectw – zarówno wśród żyjących jeszcze byłych uczniów,
jak i w archiwach rodzinnych ich potomków. Ich udostępnienie pozwoliło na
zgromadzenie unikalnego zbioru dokumentów, które stanowią nie tylko zapis
szkolnych osiągnięć, lecz także ważne źródło historyczne – napisał Szkucik w
publikacji i słowa te powtórzył na wtorkowym spotkaniu.
W
publikacji znalazły się świadectwa z różnych klas publicznych szkół
powszechnych, wydziałowych, a także z I Państwowego Gimnazjum im. Juliusza
Słowackiego w Orłowej. Znajdziemy tu świadectwa i zaświadczenia szkolne (autor
tłumaczy dzielące je różnice) z Cieszyna, Gródka, Frysztatu, Jabłonkowa, Karwiny-Nowego
Jorku, Kojkowic, Końskiej, Lesznej Dolnej, Nawsia, Orłowej, Piosku, Stonawy, Trzyńca.
Niektóre należały do znanych później na Zaolziu osób: nauczyciela i kierownika
artystycznego „Gorolskigo Święta” Władysława Młynka, historyka Stanisława
Zahradnika, nauczyciela gimnazjalnego Huberta Piszkiewicza. Publikację
uzupełnia spis szkół polskich na Zaolziu w roku szkolnym 1938/1939
wraz z nazwiskami ich kierowników.
GALERIE Szkucik publikacja o świadectwach
Niektórzy uczniowie jeszcze żyją
Szczególne
znaczenie miało spotkanie promocyjne dla żyjących jeszcze przedwojennych
uczniów. – W „Głosie”
była informacja, żeby zgłosił się ten, kto ma świadectwo ze szkoły ludowej z
czasów Polski, więc się zgłosiłem. Znalazłem świadectwo z drugiej klasy szkoły
w Jabłonkowie i je przekazałem –
powiedział Władysław Niedoba. Wspomniał o późniejszym tragicznym losie siostry
Marii Niedoby, która uczyła go religii – podczas wojny zginęła w Oświęcimiu.
Ryszard
Kozieł ma w domu nie tylko swoje dawne świadectwa, ale także bogaty zbiór
archiwalnych zdjęć ze starej Karwiny, zwłaszcza z Nowego Jorku, skąd pochodził.
–
Chodziłem do polskiego przedszkola w Karwinie-Nowym Jorku, a potem do szkoły
zwanej Hesówką – mówił senior, który opracował na komputerze liczne prezentacje
o nieistniejącym już mieście.
Publikacja
została wydana, tymczasem odnajdują się kolejne dokumenty. Ryszard Szczerbowski
z Trzyńca-Łyżbic przyniósł pokazać świadectwo z roku szkolnego 1938/1939 należące
do jego zmarłej matki Heleny.