Fot. ARC
Kwiecień to
także czas inspirujących spotkań, również w Pradze. Jednym z nich była
prelekcja Mateusza Prokopika – mistrza klasy 1 Pucharu Sudetów oraz menedżera
zespołów rajdowych w sezonach 2023-2025. Spotkanie przyciągnęło około 20 osób,
wypełniając salę praskiego stowarzyszenia Polska Kultura do ostatniego miejsca.
Uczestnicy mieli okazję nie tylko wysłuchać opowieści ze świata sportów motorowych,
ale także zobaczyć materiały z rajdów i przymierzyć profesjonalny strój
kierowcy. Wydarzenie zostało przygotowane przy wsparciu DRIVE SQUAD, Macieja
Łukawskiego oraz Mateusza Wujciówa. Wieczór zakończył się wspólną kolacją i
symbolicznym toastem za przyszłe sukcesy prelegenta.
W ramach Dni
Kultury Polskiej szczególne miejsce zajęło spotkanie literackie wokół tomiku
poezji „Metamorfozy”. Autor, Jacek Ślewczuk, opowiadał o swojej twórczości,
inspiracjach i drodze od młodzieńczych refleksji po bardziej dojrzałe
spojrzenie na życie. Spotkanie, które poprowadziła Natalia Malanowska, miało
kameralny, ale jednocześnie bardzo angażujący charakter. Publiczność dopisała,
a atmosfera sprzyjała rozmowom o literaturze, pasjach i planach na przyszłość.
Muzycznym
akcentem miesiąca był koncert Chóru Mieszanego „Metrum” z Gniezna oraz
wokalistki Klaudii Michalak, określanej jako jedna z najbardziej obiecujących
młodych artystek regionu gnieźnieńskiego. Wydarzenie miało także symboliczny
wymiar – przypomniano o podpisanej w 2025 roku umowie o współpracy między Brnem
a Gnieznem, zawartej z okazji 1000-lecia koronacji pierwszych królów Polski.
Polskie
akcenty obecne były również w przestrzeni miejskiej. W ramach festiwalu „Kocham
film” kino Art zaprezentowało film „Zima pod znakiem wrony” w reżyserii Kasi
Adamik, inspirowany opowiadaniem Olgi Tokarczuk, a także „Sezony” Michała
Grzybowskiego z Andrzejem Sewerynem w jednej z głównych ról. Z kolei teatr Husa
na Provázku wystawił spektakl oparty na powieści noblisty Isaaca Bashevisa
Singera „Szatan w Goraju” w reżyserii Janusza Klimszy – opowieść o czasach
niepewności i pojawiających się w nich fałszywych prorokach.
Kolorowy wege gulasz znowu zniknął pierwszy. Fot. Jacek Ślewczuk
Nie zabrakło
również działań integracyjnych i kulinarnych. Członkowie Polonusa aktywnie
przygotowywali się do wydarzenia „Babylonský guláš” w Medlánkach, serwując
m.in. jedyny wegański gulasz w swoim rodzaju. Sukces wydarzenia potwierdził
reportaż przygotowany przez TV Nova, który relacjonował wspólne gotowanie i
międzynarodową atmosferę spotkania.
Miesiąc
zamknęło zaproszenie na kolejny „filmowy czwartek” – tym razem z projekcją
filmu „Ostatni kurs”, wpisującą się w przygotowania do wyjazdu edukacyjnego
związanego m.in. z rokiem miasta Gdyni.
Polonus ma się dobrze. I tak trzymać. Fot. Jacek Ślewczuk