wtorek, 12 maja 2026
Imieniny: PL: Dominika, Imeldy, Pankracego| CZ: Pankrác
Glos Live
/
Nahoru

Kwiecień pełen polskich akcentów w Brnie | 12.05.2026

To był intensywny kwiecień w Klubie Polonus – Klubie Polskim w Brnie. Upłynął pod znakiem wydarzeń, które połączyły tradycję, kulturę, sztukę i integrację środowiska polonijnego.

Ten tekst przeczytasz za 4 min. 45 s

Kwiecień rozpoczął się w duchu wielkanocnym. W Wielką Sobotę w bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbyło się święcenie pokarmów w języku polskim. Dla wielu członków Polonii była to nie tylko okazja do podtrzymania tradycji, ale także ważny moment wspólnotowy. Organizatorzy podkreślają wdzięczność wobec polskich duchownych za ich obecność i duszpasterską opiekę – bo trudno wyobrazić sobie Święta Wielkanocne bez święconki.

Święcenie pokarmów w bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Brnie. Fot. Jacek Ślewczuk

Tydzień później, 11 kwietnia, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem Dni Kultury Polskiej, Brno mogło dosłownie „posmakować Polski”. W Restauracji U Průmyslovky” (Logáro) odbył się kolejny już polski wieczór kulinarny. Dania przygotowane przez Jacka Ślewczuka, w połączeniu z polską muzyką, stworzyły atmosferę, która – jak podkreślają uczestnicy – nie tylko promowała polską kulturę, ale również zbliżała do siebie oba narody. Frekwencja i entuzjazm gości jasno pokazały, że takie inicjatywy są potrzebne i wyczekiwane.

Jacek Ślewczuk w swoim żywiole. Fot. ARC

Kwiecień to także czas inspirujących spotkań, również w Pradze. Jednym z nich była prelekcja Mateusza Prokopika – mistrza klasy 1 Pucharu Sudetów oraz menedżera zespołów rajdowych w sezonach 2023-2025. Spotkanie przyciągnęło około 20 osób, wypełniając salę praskiego stowarzyszenia Polska Kultura do ostatniego miejsca. Uczestnicy mieli okazję nie tylko wysłuchać opowieści ze świata sportów motorowych, ale także zobaczyć materiały z rajdów i przymierzyć profesjonalny strój kierowcy. Wydarzenie zostało przygotowane przy wsparciu DRIVE SQUAD, Macieja Łukawskiego oraz Mateusza Wujciówa. Wieczór zakończył się wspólną kolacją i symbolicznym toastem za przyszłe sukcesy prelegenta.

W ramach Dni Kultury Polskiej szczególne miejsce zajęło spotkanie literackie wokół tomiku poezji „Metamorfozy”. Autor, Jacek Ślewczuk, opowiadał o swojej twórczości, inspiracjach i drodze od młodzieńczych refleksji po bardziej dojrzałe spojrzenie na życie. Spotkanie, które poprowadziła Natalia Malanowska, miało kameralny, ale jednocześnie bardzo angażujący charakter. Publiczność dopisała, a atmosfera sprzyjała rozmowom o literaturze, pasjach i planach na przyszłość.

Muzycznym akcentem miesiąca był koncert Chóru Mieszanego „Metrum” z Gniezna oraz wokalistki Klaudii Michalak, określanej jako jedna z najbardziej obiecujących młodych artystek regionu gnieźnieńskiego. Wydarzenie miało także symboliczny wymiar – przypomniano o podpisanej w 2025 roku umowie o współpracy między Brnem a Gnieznem, zawartej z okazji 1000-lecia koronacji pierwszych królów Polski.

Polskie akcenty obecne były również w przestrzeni miejskiej. W ramach festiwalu „Kocham film” kino Art zaprezentowało film „Zima pod znakiem wrony” w reżyserii Kasi Adamik, inspirowany opowiadaniem Olgi Tokarczuk, a także „Sezony” Michała Grzybowskiego z Andrzejem Sewerynem w jednej z głównych ról. Z kolei teatr Husa na Provázku wystawił spektakl oparty na powieści noblisty Isaaca Bashevisa Singera „Szatan w Goraju” w reżyserii Janusza Klimszy – opowieść o czasach niepewności i pojawiających się w nich fałszywych prorokach.

Kolorowy wege gulasz znowu zniknął pierwszy. Fot. Jacek Ślewczuk

Nie zabrakło również działań integracyjnych i kulinarnych. Członkowie Polonusa aktywnie przygotowywali się do wydarzenia „Babylonský guláš” w Medlánkach, serwując m.in. jedyny wegański gulasz w swoim rodzaju. Sukces wydarzenia potwierdził reportaż przygotowany przez TV Nova, który relacjonował wspólne gotowanie i międzynarodową atmosferę spotkania.

Miesiąc zamknęło zaproszenie na kolejny „filmowy czwartek” – tym razem z projekcją filmu „Ostatni kurs”, wpisującą się w przygotowania do wyjazdu edukacyjnego związanego m.in. z rokiem miasta Gdyni.

Polonus ma się dobrze. I tak trzymać. Fot. Jacek Ślewczuk

Kwiecień w Polonusie pokazał, że działalność polonijna w Brnie to nie tylko pielęgnowanie tradycji, ale także dynamiczna przestrzeń spotkań, inspiracji i współpracy. To miesiąc, który udowodnił, że polska kultura – w każdej swojej odsłonie – ma tu swoje silne i żywe miejsce.
Jacek Ślewczuk



Może Cię zainteresować.