środa, 26 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Ireneusza, Konstantego, Marii| CZ: Luděk
Glos Live
/
Nahoru

Praga: Obraz Dürera w Galerii Narodowej tylko do końca sierpnia | 11.08.2026

Jedno z najcenniejszych dzieł europejskiego renesansu znajdujących się w zbiorach Galerii Narodowej w Pradze – „Święto Różańcowe” Albrechta Dürera – można oglądać tylko do końca sierpnia br. Później zacznie się pięcioletnia konserwacja obrazu.

Ten tekst przeczytasz za 4 min.
Gmach Galerii Narodowej w Pradze. Fot. mat. prasowe

Dyrektorka Galerii Narodowej i jednocześnie szefowa jej zbiorów starego malarstwa Olga Kotkowa powiedziała dziennikarzom, że dzieło Dürera jest jedną z najbardziej złożonych pod względem technicznym prac, jakie znajdują się w Czechach. – Obraz wymaga kompleksowej, niezwykle wymagającej pod względem technicznym interwencji konserwatorskiej, którą możemy przeprowadzić jedynie przy udziale czołowych ekspertów i we współpracy z międzynarodowymi ośrodkami – stwierdziła.

Za prace odpowiadać będzie zespół kierowany przez głównego konserwatora Galerii Narodowej Adama Pokornego. W pierwszym etapie wykonane zostaną szczegółowe badania z wykorzystaniem najnowocześniejszych metod, m.in. projekcji 3D oraz mapowania fluorescencji rentgenowskiej (XRF). Nad przebiegiem projektu czuwać będzie międzynarodowa komisja ekspertów z Austrii, Niemiec i Włoch.

Konieczność przeprowadzenia konserwacji wynika z licznych uszkodzeń, których obraz doznał na przestrzeni stuleci. Dzieło było wielokrotnie przechowywane w nieodpowiednich warunkach, a największa konserwacja z początku XIX wieku – przeprowadzona przez mało znanego malarza Johanna Grussa – według współczesnych specjalistów tylko pogorszyła jego stan. – W ramach tej interwencji uzupełniono malarsko kluczowe postacie i zastosowano materiały nieodpowiednie pod względem technicznym, co jest przyczyną obecnego problematycznego stanu obrazu – wyjaśnił dziennikarzom kierownik zespołu konserwatorskiego Adam Pokorný. Dodał, że po badaniach przeprowadzonych w latach 2010–2013 wciąż pozostaje wiele pytań. – Powinny na nie odpowiedzieć kolejne badania – stwierdził.

Obraz przedstawia Madonnę zasiadającą na tronie. Fot. ARC

Do końca sierpnia „Święto Różańcowe” będzie można jeszcze oglądać w pałacu Schwarzenbergów w Pradze. Galeria Narodowa zapowiada, że do finansowania konserwacji będą mogli włączyć się także darczyńcy i osoby prywatne. Projekt realizowany jest we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Pradze, Politechniką Czeską, Uniwersytetem Karola oraz Kunsthistorisches Museum w Wiedniu. Finansowanie zapewnia czeskie Ministerstwo Kultury oraz Ambasada Niemiec w Pradze.

Dzieło o wymiarach 162 na 192 cm powstało w 1506 roku w Wenecji na zamówienie niemieckiej wspólnoty kupieckiej dla kościoła św. Bartłomieja. Artyście zapłacono 110 złotych reńskich, czyli tyle ile kosztował dom lub stado krów. Sto lat później obraz zakupił cesarz Rudolf II i trafił do jego praskich zbiorów. Są opowieści o transporcie obrazu namalowanego na desce, przewożonego przez czterech tragarzy przez Alpy z Wenecji do Pragi.

Później „Święto Różańcowe” zostało kupione na aukcji przez opata klasztoru ojców norbertanów na praskim Strachowie. Podobno, gdy opat je kupował, najdrożej wyceniono ramę obrazu. Po wielu latach cena była już zupełnie inna. Czescy dziennikarze piszą o 15 milionach koron, chociaż nie wiadomo jaki był wówczas kurs czechosłowackiej korony. W latach trzydziestych XX wieku Czechosłowacja doprowadziła do kupna Dürera przez państwo. Zakonnicy dostali gotówkę oraz część ziemi, którą państwo przejęło w ramach reformy rolnej. Od 1934 roku obraz znajduje się w zbiorach dzisiejszej Galerii Narodowej w Pradze.

Obraz przedstawia Madonnę zasiadającą na tronie. Otaczają ją anioły, święci i osoby świeckie, które historycy sztuki precyzyjnie identyfikują. Na pierwszym planie są wyobrażeni papież Juliusz II i cesarz Maksymilian I Habsburg. Jest też wizerunek samego artysty. Albrecht Dürer namalował zgodnie ze zwyczajem swój autoportret. Blondyn w ozdobnym płaszczu, trzyma papier z tekstem po łacinie - Albrecht Dürer, Niemiec, wykonał to dzieło w okresie pięciu miesięcy roku 1506. Malowidło uważane jest za syntezę włoskiego i niemieckiego malarstwa początku renesansu.