sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Trzyniec: Nauczyciele wrócili z Bliskiego Wschodu wojskowym samolotem | 07.03.2026

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Czeskiej podało w piątek, że do piątkowego rana wróciło z  krajów Bliskiego Wschodu samolotami koordynowanymi przez rząd ok. 500 czeskich obywateli, wieczorem wracał z Dubaju samolot z 200 osobami wynajęty przez państwo od linii lotniczych Smartwings. Wojskowym transportem wróciła w środę m.in. 13-osobowa grupa nauczycieli i towarzyszących im osób z jednej ze szkół podstawowych w Trzyńcu.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Część grupy z Trzyńca i okolicy po wylądowaniu w Pradze. Fot. ARC M. Guńki
Część pedagogów Kościelnej Szkoły Podstawowej i Przedszkola w Trzyńcu postanowiła wybrać się w czasie ferii wiosennych wraz z osobami towarzyszącymi na tygodniowy wyjazd edukacyjno-poznawczy do Izraela. Trzynastoosobowa grupa wyleciała z Krakowa 22 lutego, wrócić miała w niedzielę 1 marca. Niestety w sobotę uczestnicy się dowiedzieli, że Izrael iStany Zjednoczone zaatakowały Iran i przestrzeń lotnicza została zamknięta. Niedzielny lot Wizzairu z Tel Awiwu do Krakowa został odwołany.

– Przed odlotem do Izraela wiedzieliśmy, że sytuacja jest napięta, lecz się nie spodziewaliśmy, że dojdzie w tak krótkim czasie do takiej eskalacji – przyznaje w rozmowie z „Głosem” jedna z uczestniczek, dyrektorka szkoły Monika Guńka.

Grupa zwiedziła Jerozolimę, pojechała w okolice Morza Martwego, do Galilei i  Tyberiady. W sobotę 28 lutego w trakcie zwiedzania góry Arbel Trzyńczanie się grupa się dowiedziała, że Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały Iran i przestrzeń lotnicza w regionie została zamknięta.

Na wycieczce w Arbelu grupa z Trzyńca dowiedziała się o ataku Izraela i USA na Iran. Fot. ARC M. Guńki

– W niedzielę rano mieliśmy wracać z Wizzairem z Tel Awiwu do Krakowa. Ale w ogóle nie pojechaliśmy na lotnisko, ponieważ lot został odwołany. Przewoźnik oferował zwrot kosztów albo przebukowanie lotów na terminy po 7 marca, kiedy loty miały zostać wznowione. Szukaliśmy rozwiązania, ponieważ nie chcieliśmy przedłużać pobytu o tydzień – jednak ze względu na organizację nauczania w szkole, jednak ze względu na dodatkowe koszty –opowiada Monika Guńka. Grupa rozważałaopcję popłynięcia łodzią na Cypr i szukania lotu stamtąd, jednak miasto portowe Haifa również było ostrzeliwane, a przestrzeń lotnicza na Cyprze została zamknięta.

Zaraz po otrzymaniu informacji o niemożności powrotu do domu  grupa skontaktowała się z Ambasadą Czeską w Tel Awiwie. – Komunikacja była dobra. Powiedziano nam, że mamy czekać na informację o możliwym locie organizowanym przez państwo. Pani z ambasady cały czas była z nami w kontakcie – relacjonuje Monika Guńka. Czekali w hotelu w Tyberiadzie, gdzie musieli wykupić dodatkowe dwa noclegi i przedłużyć wypożyczenie samochodów.
Monika i Roman Guńkowie w czeskim samolocie wojskowym CASA przed wylotem z Egiptu. Fot. ARC M. Guńki

W nocy z poniedziałku na wtorek wyjechali na polecenie ambasady samochodami do Tel Awiwu, skąd ambasada zapewniła transport czeskich obywateli, którzy zgłosili się do ewakuacji, autokarem do Egiptu. Przekroczenie granicy izraelsko-egipskiej w Eilacie  wiązało się z kontrolą i dodatkowymi opłatami, lecz w końcu grupa szczęśliwie dotarła do Sharm El Sheikh, skąd miał zabrać ludzi wojskowy samolot przysłany z Pragi. Lot powrotny podzielony był na dwie części, najpierw samolot leciał na Kretę, co trwało cztery godziny, po półgodzinnej przerwie z Krety do Pragi – kolejne cztery. W środę rano wylądował w czeskiej stolicy.

– CASA to wojskowy samolot śmigłowy, nie leci szybko, w dodatku panuje w nim duży hałas. Lot nie był zbyt komfortowy, lecz cieszyliśmy się, że wracamy. Bardzo jesteśmy wdzięczni za pomoc czeskiej ambasadzie i rządowi. A także wszystkim tym, którzy wspierali nas  i modlili się o nasz szczęśliwy powrót. To  było dla nas bardzo ważne – dodaje Monika Guńka.  




Może Cię zainteresować.