Tacy Jesteśmy 2021: Teatrzyk "Bez Kurtyny" | 14.10.2021
Teatrzyk „Bez Kurtyny” z Karwiny nominowany za wystawienie przedstawienia „Kopciuszek” i promocję amatorskiego ruchu teatralnego. Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Fot. Beata Schönwald
Teatrzyk „Bez Kurtyny” to wspólne dzieło zapaleńców z Karwiny, którzy postanowili „bawić się” w teatr. – Nasz sukces tkwi w jedności, wspólnym zaangażowaniu, ale też indywidualnych talentach. Dziś jesteśmy już prawie rodziną – przekonuje kierowniczka artystyczna, autorka scenariuszy, reżyserka i aktorka Bohdana Najder.
Karwiński teatrzyk powstał pod koniec lata 2018 roku, a w styczniu 2019 roku wystawił pierwszą premierę, „Kopciuszka”. – Już nieco wcześniej Halina Chudík ze swoją mamą Janiną Fierlą próbowały działać w tym kierunku. Zwróciły się do mnie, czy nie mam pomysłu na scenariusz. Siadłyśmy więc z koleżankami na frysztackim rynku i zaczęłyśmy się zastanawiać. Najpierw pomyślałyśmy o bożonarodzeniowym przestawieniu. Stwierdziłyśmy jednak, że spróbujemy coś prostszego – zagramy „Kopciuszka”. Wzięłam więc Brzechwę, zaadaptowałam na współczesne warunki i tak powstało całkiem nowe przedstawienie – wspomina Bohdana Najder. Premiera nowoczesnego, wierszowanego „Kopciuszka” wystawiona w Domu Polskim w Karwinie-Frysztacie zrobiła furorę. Posypały się zaproszenia z kół PZKO z całego Zaolzia. W sumie zespół wystawił go 13 razy. Pomysł przygotowania bożonarodzeniowego spektaklu nie odszedł jednak w niepamięć. 2 lutego 2020 roku odbyła się premiera sztuki „Za gwiazdą”. Teatrzyk ponownie zachwycił publiczność. Pandemia nie pozwoliła jednak na to, by wyruszyć na „tourneé” po domach PZKO. – Musieliśmy dwukrotnie przesuwać terminy. Mamy nadzieję, że te pięć przedstawień, które obiecaliśmy wystawić w najbliższym czasie, uda nam się zrealizować – przekonuje.
Na chwilę obecną Teatrzyk „Bez Kurtyny” liczy 14 członków. – To osoby twórcze, pełne polotu, ale też takie, które potrafią podporządkować się zespołowi – podkreśla kierowniczka artystyczna. Twórcze również w sensie technicznym, bo męska część zespołu własnymi rękami sporządza kulisy, a ostatnio wyprodukowała nawet mobilną scenę. Sama, tworząc kolejne scenariusze, zawsze ma na uwadze, by każdy z aktorów znalazł w nich swoją rolę. – Ważne jest, byśmy się wszyscy bawili i nikt nie został wykluczony z tej zabawy. Chociaż staram się, by były to sztuki pełne humoru i muzyki, chcę, by dawały również do myślenia. Dlatego nie może w nich zabraknąć odniesień do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej. Na razie wszystkie piszę wierszem. Również nasze trzecie przedstawienie, muzyczny melodramat, którego premierę zaplanowaliśmy na przyszły rok – mówi Bohdana Najder.