_-_transp.png)
Już czterech górników nie żyje, czterech nadal jest poszukiwanych – wynika z najnowszych informacji przekazanych przez kopalnię Rudna w Polkowicach na Dolnym Śląsku. We wtorek późnym wieczorem doszło tam do potężnego wstrząsu.
– Samoistny wstrząs miał siłę około 3,4 w skali Richtera, a jego epicentrum znajdowało się na głębokości 1500 metrów – poinformowała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk.
W zasięgu żywiołu było około 30 osób. Czterech górników zginęło, a dwudziestu doznało obrażeń, w większości lekkich. Pod ziemią znajduje się jeszcze 4 górników. Akcja ratunkowa jest jednak bardzo trudna, ponieważ skala zniszczeń okazuje się zaskakująco duża, a ratownicy nie mogą używać specjalistycznego sprzętu. Muszą liczyć tylko na własne siły.
– Niestety nie żyje czterech górników, a dokładnego położenia reszty uwięzionych pod ziemią nie znamy. W ich poszukiwania zaangażowanych jest dziewięć zastępów ratowniczych, w sumie 45 osób – powiedział na antenie TVP Info Paweł Markowski, dyrektor kopalni.