Andrzej Poczobut po raz pierwszy odwiedził Muzeum Powstania Warszawskiego | 19.05.2026
Andrzej Poczobut,
dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, odwiedził we wtorek
Muzeum Powstania Warszawskiego (MPW). Dla niego było to poruszające, a dla nas
wzruszające podwójnie, bo stanowiło olbrzymią lekcję patriotyzmu – powiedział
Jan Ołdakowski, dyrektor MPW.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Andrzej Poczobut wpisał się do muzealnej księgi pamiątkowej. Napisał: „Dziękuję za możliwość dotknięcia naszej polskiej historii”. Fot. Facebook/Muzeum Powstania Warszawskiego
Poczobut został oprowadzony
po wystawie, obejrzał film „Miasto ruin” – symulację lotu Liberatora nad
zniszczoną stolicą – oraz wpisał się do księgi pamiątkowej. – Muzeum budzi w
człowieku emocje – powiedział po skończonym oprowadzaniu. – To jest smutek, że
to wszystko miało miejsce, że tyle ludzi zginęło i oddało swoje życie. To na
pewno jest wzruszające doświadczenie. Muzeum jest wielkie. Jest w stanie trafić
do współczesnego człowieka, który żyje jakby trochę w innym świecie i trochę czym
innym się kieruje.
Poczobut zwrócił uwagę na
białoruskie wątki w muzeum. – Pokazywano mi przede wszystkim to, co wiąże
historię powstania warszawskiego z naszymi terenami, czyli losy oddziału, który
wyszedł z Puszczy Nalibockiej i przemaszerował przez cały ten teren, by
wesprzeć walki w Warszawie. Dowódcy z tamtego rejonu, jak Adolf Pilch pseudonim
„Góra”/„Dolina” czy Maciej Kalenkiewicz pseudonim „Kotwicz”, są mi szczególnie
bliscy – powiedział.
Oprowadzanie zostało
zorganizowane na prośbę Poczobuta. Towarzyszyli mu m.in. dyrektor Muzeum
Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski oraz zastępcy Dariusz Gawin oraz Paweł
Ukielski. – Proszę pamiętać, że pan Andrzej był oskarżony o gloryfikowanie
Armii Krajowej – zwrócił uwage Jan Ołdakowski. – Mówił półżartem, półserio, że
ma nadzieję, że jest ostatnim człowiekiem na świecie, który był więziony za
mówienie prawdy o Armii Krajowej, czyli za to, o co Sowieci oskarżali zaraz po
wojnie żołnierzy polskiej konspiracji. Dlatego nie dziwię się, że chciał
zobaczyć swoich bohaterów właśnie tutaj. Dla niego było to poruszające, a dla
nas, którzy go oprowadzali, było to wzruszające podwójnie, bo stanowiło
olbrzymią lekcję patriotyzmu.
Poczobut wpisał się do
muzealnej księgi pamiątkowej. „Dziękuję za możliwość dotknięcia naszej polskiej
historii”.
Po ponad pięciu latach, 29
kwietnia 2026 r., Poczobut wyszedł na wolność w wyniku wymiany więźniów na
zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech
Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Operacja była wynikiem współpracy polskich,
amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich służb. Prezydent RP Karol Nawrocki
wręczył Poczobutowi Order Orła Białego. Dziennikarz zapowiedział chęć powrotu
na Białoruś.