Dąbrowa: Ruszyła odbudowa zamku | 09.05.2026
Rozpoczął
się kapitalny remont od lat niewykorzystanego XVIII-wiecznego zamku w Dąbrowie.
Obiekt od 2015 roku jest własnością gminy, lecz dopiero niedawno udało się
zdobyć fundusze na jego remont.
Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Wójt Jiřina Ferenčíkowa na placu budowy. Fot. Danuta Chlup
Gmina
Dąbrowa przejęła zamek przed jedenastu laty od spółki węglowej OKD. Były różne
pomysły na jego dalsze przeznaczenie i sposób finansowania remontu, lecz
dopiero obecny projekt doczekał się realizacji.
–
Udało nam się pozyskać niemałą kwotę, 68 milionów koron, z Funduszu na Rzecz
Sprawiedliwej Transformacji. Program ten jest przeznaczony dla regionów
poszkodowanych przez wydobycie węgla. Na terenie naszej gminy wydobywano go
przez dwieście lat – mówi wójt Dąbrowy Jiřina
Ferenčíkowa. Na skutek szkód górniczych wyburzono w przeszłości sporą część
miejscowości.
Remont
obejmie zamek, część dziedzińca oraz przylegający do zamku budynek tak zwanej
drabowni. W zamku będzie w przyszłości duża biblioteka z czytelnią, muzeum,
centrum informacji oraz przestrzeń do spotkań klubowych, mniejszych wydarzeń i
tym podobnie. Te duże odbywają się w Domu Narodowym. Obecnie budynek jest w rusztowaniach. Firma budowlana
wykonuje aktualnie przyłącza wody, rurami w ścianach odprowadzana jest wilgoć
nagromadzona w środku. Prace mają się zakończyć w lipcu przyszłego roku.
Konsultowane są z Instytutem Ochrony Zabytków.
Po
wyprowadzce biblioteki, korzystającej obecnie z lokali przedszkola, będzie je
można poszerzyć. To istotna rzecz dla gminy, która stara się przyciągnąć nowych
mieszkańców.
–
Pracujemy nad planem rozwoju gminy. Przedstawiliśmy państwu – komisji
międzyresortowej złożonej z przedstawicieli Ministerstwa Przemysłu i Handlu
oraz Ministerstwa Finansów duży projekt, który ma nam pomóc finansowo w budowie
sieci inżynieryjnych. W części gminy Dziedzina, obok Domu Narodowego, mamy
działki pod budowę 56 domów jednorodzinnych, ale najpierw trzeba je uzbroić,
wybudować drogę, oczyszczalnię ścieków i tak dalej. Cały projekt dzieli się na
sześć etapów, mamy otrzymać wsparcie na pierwszy i drugi etap, te będą
najbardziej kosztowne – wyjaśnia Ferenčíkowa w rozmowie
z „Głosem”.