środa, 16 września 2026
Imieniny: PL: Jagienki, Kamili, Korneliusza| CZ: Ludmila
Glos Live
/
Nahoru

Górniczy los na wystawie Ewy Ćmok w Karwinie  | 16.09.2026

We wtorek po południu w Galerii Miasta Karwiny została otwarta wystawa obrazów artystki plastyczki ze Stonawy Ewy Ćmok-Matykiewicz. Choć zdecydowanie dominują w niej czerń i biel, jest to ekspozycja pełna emocji, przeżyć ukrytych w odcieniach szarości, a także szacunku do tych, którym została poświęcona, a często nie ma już ich wśród żywych. To wystawa o górniczym losie, o ludziach, miejscach i czasach. Jej tytuł brzmi „Genius loci”.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s

Ewa Ćmok Matykiewicz wyrastała w górniczej rodzinie. Jej dziadek, ojciec i szwagier pracowali w kopalni. Obecnie mieszka w Stonawie, a kopalniane szyby tworzą jej codzienny krajobraz. – Chociaż moi bliscy nie zginęli w kopalni, nie ma już ich wśród nas. Pamiętam, jak babcia opowiadała, że dziadek tylko raz w życiu zaspał na szychtę i dzięki temu go nie zasypało. Ale na przykład mąż mojej koleżanki zginął w kopalni. Swoimi obrazami chciałam oddać im hołd, utrwalić wspomnienie o górnictwie, które w miarę zamykania kopalń, odchodzi w niepamięć – powiedziała „Głosowi” artystka.

Sedno karwińskiej wystawy Ewy Ćmok tworzy cykl obrazów zatytułowany „Szczęść Boże”. Jak przyznała autorka, powstały spontanicznie, w ostatnich dwóch latach. Ich głównymi motywami są postacie górników, ale powtarza się też na nich motyw kościoła i anioła.

Wystawa „Genius loci” ma jednak szerszy zasięg. Jest powrotem nie tylko do czasów wydobycia węgla, ale także do Karwiny lat 70.-80. ub. wieku, kiedy przed sklepami ustawiały się kolejki po towar, a także do czasów pandemii koronawirusa czy strzelaniny w ostrawskim szpitalu.
Więcej o wystawie w papierowym „Głosie”.

 
GALERIE „Genius loci”