W Polskim Gimnazjum zakończyły się matury. Znamy ich wynik | 28.05.2026
Takiego
wyniku matur w Polskim Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie
już dawno nie było. Z 67 tegorocznych czwartoklasistów, którzy zdawali obecnie
egzamin dojrzałości, tylko jedna osoba nie zaliczyła ustnie jednego przedmiotu.
Matury państwowe oraz pisemne zdali wszyscy.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 45 s
Wspólne zdjęcie klasy 4b jeszcze przy zielonym stole. Fot. Beata Schönwald
Dziś
po południu w Polskim Gimnazjum zakończyła się seria maturalnych zmagań przy
zielonym stole. W tym tygodniu jako ostatni zdawali matury ustne uczniowie
klasy 4b. To wśród nich znalazł się jeden „pechowiec”. Pozostali stawili się na
uroczystym zakończeniem z poczuciem ulgi, ale też z pewną nostalgią.
Mateo
Rucki zdawał maturę ustną już we wtorek. – Z jednej strony jest ulga, ale z
drugiej strony pytanie, co teraz? Bo nagle jest tak, że wcześniej wiele razy
nie chciało się nam iść do szkoły, a teraz zastanawiamy się, kiedy będzie jakaś
okazja, żeby jeszcze tu przyjść. Już teraz planuję np. wybrać się na próbę
chóru, żeby znowu pobyć z kolegami – stwierdził.
GALERIE Matury
Maturę
ustną zdawał z języków polskiego, czeskiego, angielskiego i rosyjskiego. Przy
losowaniu pytań szczęście mu sprzyjało i w przyszły piątek odbierze świadectwo
z wyróżnieniem. Przyznał jednak, że przed egzaminem, podobnie jak większość
kolegów, się stresował. – Stresowałem się tym, jak to będzie wyglądać, o co
mnie zapytają. Na szczęście wylosowałem takie pytania, o których można dużo
mówić. Chyba najlepsze z możliwych. Na angielskim mówiłem o Londynie, na języku
polskim o wybitnych Polakach w przeciągu wieków – podał przykłady.
Tifany
Sajdok, Agata Smiga i Aneta Piwko stwierdziły, że chociaż po maturze egzamin
ten widzi się już z innej perspektywy, to jednak „warto było się bać”. – Na
pewno trzeba było przyłożyć się do tej pracy i myślę, że stres pomagał nam w
nauce i nie pozwalał zbagatelizować przygotowań. Nauczyciele w czasie matur
byli co prawda wobec nas bardzo mili i starali się nam pomóc, jednak trzeba
było coś wiedzieć – powiedziała Tifany.
Dziewczęta
z 4b zdające maturę ustną dopiero w drugim tygodniu – pierwszy był
zarezerwowany dla klas 4a i 4c – przyznały, że dzięki temu miały więcej czasu
na naukę, choć to też miało swoją ciemną stronę. – My zdawałyśmy maturę dopiero
w środę, co wcale nie było takie dobre. Kiedy nasi koledzy już świętowali, my
jeszcze się uczyłyśmy – przekonywały.
Zdana
matura to jednak jeszcze nie koniec niepewności. Kolejną porcją adrenaliny będzie
rekrutacja na studia. Mateo chce rozpocząć je w Krakowie na UJ-cie, Tifany w
Danii, Agata wybrała studia środkowoeuropejskie w Pradze, a Aneta uczelnię
techniczną w Brnie.
Dzisiejsze
zakończenie matur klasy 4b odbyło się wokół ustawionego w środku dużego
zielonego stołu. Zabrzmiały podziękowania i życzenia. Przewodniczący komisji
maturalnej Marcel Gibiec zakończył swoją przemowę cytatem, który przez cały
tydzień miał na oczach na przeciwległej gazetce ściennej. – Mnie jako wuefiście
bardzo się podoba, a także dobrze oddaje ten uroczysty moment. Sukces to nie
przypadek, to ciężka praca, wytrwałość, nauka, poświęcenie i miłość, do tego co
robisz – powtórzył za jednym z największych piłkarzy świata, Pelem.
Dyrektorka
gimnazjum Maria Jarnot w swoim przemówieniu wysoko oceniła wynik tegorocznych
matur. – Jesteście wspaniali. Stoicie tu teraz już jako absolwenci,
osiągnęliście to, co zaplanowaliście, i stanęliście na wysokości zadania. Przed
wami studia, może jakaś ciekawa praca. Życzę wam, żeby spełniły się wasze
marzenia, ale nie zapominajcie o nas – przekonywała. Nadzieję, że wzajemne
relacje nadal będą trwać, wyraził również wychowawca 4b Michał Szczotka. – Wszyscy
absolwenci tej szkoły – a ja jestem jednym z nich – tworzą jedną wielką
gimnazjalną rodzinę. Fajnie, że się jeszcze w życiu zobaczymy – zaznaczył.