sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Tomasz Wolff: serce zostawiłem na lodowcu | 18.04.2026

Zjeżdżając kolejką z 3000 metrów sam nie wiem, która melodia brzmi mi bardziej w uszach. O swoje walczą dźwięki jodłującego chóru oraz melodia do słynnego… bożonarodzeniowego hitu zespołu Wham!, „Last Christmas”. Wielkanoc spędzona w szwajcarskim kantonie Wallis okazała się strzałem w dziesiątkę.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
.Msza święta na lodowcu to duże przeżycie.

Jest poniedziałek wielkanocny, a my wędrujemy do miejsca, w którym powstał… jeden z największych bożonarodzeniowych hitów, „Last Christmas”. Kręcąc w 1984 roku teledysk grupa Wham! nie mogła przypuszczać, że utwór opowiadający o miłości, przebojem zdobędzie listy przebojów na świecie. Do dziś zresztą w grudniu w stacjach radiowych można usłyszeć subtelny głos Georga Michaela, który śpiewa o tym, jak w ostatnie święta oddał kobiecie serce, ale już następnego dnia mu je zwróciła. Dlatego, by oszczędzić sobie łez, odda jej komuś wyjątkowemu.

Wielka uczta 3000 metrów nad poziomem morza. Fot. Tomasz Wolff

Naszym przewodnikiem jest ksiądz Andrzej Bezkorowajny, mieszkający na co dzień we Lwowie. Doskonale zna język niemiecki, dlatego często pojawia się w Szwajcarii, pomagając miejscowym duchownym w pracy duszpasterskiej. Charakterystyczny dom w stylu alpejskim znajduje się kwadrans od centrum miejscowości. Obecny właściciel dba o prywatność, nie chcąc tłumu gapiów, dlatego zdjęcie muszę zrobić z oddali, na dużym zbliżeniu.

Odwiedzenie miejsca, w którym kiedyś gościł Wham!, to ostatni punkt poniedziałkowego programu. Tym najważniejszym była msza święta na lodowcu Fee, którą oprócz duchownego ze Lwowa odprawił ks. Marek Cichórz, proboszcz parafii w Saas-Fee, pochodzący z małopolskiego Niedźwiedzia. Wydarzenie wyjątkowe, odbywające się od wielu lat. Z położonej na wysokości 2950 metrów nad poziomem morza restauracji uczestników mszy wywozi na górę ratrak. Część gości, w sumie w mszy będzie uczestniczyć ponad 200 osób, dociera na miejsce na nartach. Ołtarz za śniegu, siedzenia „wyżłobione” w śniegu są już przygotowane, jeszcze tylko trzeba wywiercić w śniegu miejsce na krzyż i można zaczynać.
W centrum Saas-Fee znajduje się pamiątka po pobycie grupy Wham!

A po mszy… Jak to w Szwajcarii, w samo południe apéro, czyli częstowanie winem z lokalnych winnic. Mieszkańcy wyciągają z plecaków prowiant – na dawnym ołtarzu ze śniegu lądują lokalne specjały – sery, szynki, słodkie i słone przekąski. Mimo 3000 metrów nad poziomem morza i śniegu dookoła, jest ciepło. Niektórzy świętują w koszulkach


Może Cię zainteresować.