Wielkie ciężarówki zagrożą kolei? Spór kolejarzy z drogowcami | 18.05.2026
Unia Europejska
chce dopuścić do ruchu znacznie większe ciężarówki, co ma być m.in. odpowiedzią
na niedobory kierowców. Protestuje branża kolejowa – donosi w poniedziałek
„Dziennik Gazeta Prawna”.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 60 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Gazeta
poinformowała, że prowadzone obecnie prace nad dyrektywą unijną mają dopuścić
do ruchu po drogach UE pojazdy znacznie cięższe i dłuższe niż klasyczny „TIR”.
Wskazano, że „teraz ciągnik siodłowy z naczepą ma długość 16,5 m i dopuszczalną
masę całkowitą wynoszącą 40 ton”, natomiast „zmiany mają umożliwić poruszanie
się na trasach międzynarodowych ciężarówek o masie 44 ton, a w ruchu krajowym
zestawów modułowych (EMS), czyli ciężarówki z przyczepą o łącznej długości
25,25 m i masie nawet 60 ton”. To pozwoliłoby przewieźć nawet o 50 proc. więcej
towaru w porównaniu do standardowej ciężarówki.
Branża
przewoźników drogowych argumentuje, że byłaby to m.in. odpowiedź na niedobory
kierowców, a emisja CO2 ma być niższa o kilkanaście procent.
Jednak
przeciwko temu pomysłowi protestują organizacje związane z branżą kolejową.
„Widzą tu duże zagrożenie dla kolejowych przewozów cargo, które i tak w
ostatnich latach są w impasie” – czytamy.
W tekście
wskazano, że pod względem masy przewozy drogowe są już blisko 10-krotnie
większe niż transport po torach, a Unia jako jeden ze swoich celów stawiała
przerzucanie towarów z dróg na tory, bo kolej to transport znacznie bardziej
„zielony”.
DGP
zaznaczył, że organizacje zrzeszające przewoźników kolejowych czy firmy
realizujące inwestycje na torach przyjęły wspólne stanowisko, w którym
sprzeciwiają się dopuszczeniu do ruchu cięższych i dłuższych pojazdów
drogowych. „Argumentują m.in., że gigaciężarówki doprowadzą do pogorszenia
bezpieczeństwa na drogach” – podano.
Cytowany
przez dziennik Wojciech Jurkiewicz, szef Związku Niezależnych Przewoźników
Kolejowych powiedział, że dopuszczania megaciężarówek z silnikami spalinowymi
„wydaje się jawnie sprzeczne z celami UE w zakresie promowania zrównoważonego
transportu”.