Wyciekły dane kontaktowe i rezerwacyjne części użytkowników Booking.com | 20.04.2026
Z Booking.com wyciekły dane części użytkowników, takie jak
adresy e-mail, numery telefonów i informacje o rezerwacjach; natomiast dane
finansowe, np. kart kredytowych, pozostały bezpieczne – przekazało PAP biuro
prasowe platformy. CERT Polska potwierdził, że wyciek objął m.in. polskich
użytkowników.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Zagraniczne media, m.in. „The Guardian”, zaczęły informować,
iż doszło do ataku hakerskiego na Booking.com, w wyniku czego wyciekły dane
części użytkowników, a platforma wysyła poszkodowanym maile w tej sprawie. Jak przekazało biuro prasowe Booking.com, w wyniku incydentu
cyberbezpieczeństwa z platformy wyciekły wyłącznie dane rezerwacji i dane
kontaktowe użytkowników, takie jak adres e-mail i/lub numer telefonu.
Cyberprzestępcy nie uzyskali natomiast dostępu do danych finansowych o
kartach płatniczych i kartach kredytowych, ani do adresów zamieszkania
klientów.
„Chociaż nieautoryzowany dostęp został szybko powstrzymany,
wciąż oceniamy jego skutki. Jak dotąd ustaliliśmy, że większość informacji,
które wyciekły, dotyczy wcześniejszych rezerwacji. Ponieważ nasi klienci
pozostają naszym najwyższym priorytetem, niezwłocznie ich powiadomiliśmy.
Ponadto współpracujemy z organami ścigania oraz organami ochrony danych,
przekazując im informacje, których potrzebują do dalszego dochodzenia” -
poinformowało biuro prasowe Booking.com. Nie odpowiedziało natomiast na pytania
dotyczące daty wycieku, jego przyczyn ani skali.
Zespół CERT Polska przekazał natomiast, że nie otrzymał
zgłoszeń dotyczących incydentu w Booking.com, ale „analiza dostępnych
publicznie materiałów wskazuje, że dotyczy on także części polskich
użytkowników”. Zespół podkreślił, że wizerunek firm zajmujących się
rezerwacjami, w tym w szczególności Booking.com, jest bardzo często
wykorzystywany w scenariuszach phishingowych, co oznacza, że cyberprzestępcy
podszywają się pod takie platformy i próbują wyłudzić dane lub pieniądze.
„Takie kampanie mają najczęściej charakter masowy i nie wiążemy ich
jednoznacznie z wymienionym incydentem. Sytuacja w cyberprzestrzeni jest jednak
dynamiczna i może zdarzyć się tak, że informacje pozyskane z wycieku posłużą
oszustom do kolejnych działań” – zaznaczył CERT Polska.
Jak podał „The Guardian”, to nie pierwszy tego typu incydent
w Booking.com. W 2018 r. cyberprzestępcy skradli dane logowania pracownika
platformy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a następnie zyskali dostęp do
danych ponad 4 tys. użytkowników. Wówczas platforma zgłosiła wyciek do
holenderskiego urzędu ochrony danych 22 dni po fakcie, w związku z czym
otrzymała karę w wysokości 475 tys. euro.
Booking.com to jedna z największych na świecie platform
internetowych do rezerwacji obiektów noclegowych, założona w 1996 r. w
Amsterdamie. Obecnie jest własnością amerykańskiej spółki Booking Holdings.
Platforma umożliwia rezerwowanie w 43 językach ponad 28 mln miejsc
zakwaterowania, w tym hoteli, apartamentów, domów wakacyjnych i pensjonatów.