czwartek, 22 lutego 2024
Imieniny: PL: Małgorzaty, Marty, Nikifora| CZ: Petr
Glos Live
/
Nahoru

Cierpienie może być wartością | 16.04.2019

Żeby coś osiągnąć w życiu, swoje trzeba wycierpieć. Kiedy wchodzimy na ośmiotysięcznik ból wydaje się nie mieć końca, a mimo to każdego roku setki osób wspinają się po najwyższych górach świata. Krzysztof Wielicki, piąty człowiek w historii, który wszedł na wszystkich czternaście ośmiotysięczników, przyznaje, że w górach nigdy się nie poddał.

Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Fot. Wikipedia Commons

 
Trwa Wielki Tydzień, przed nami Święta Wielkanocne. Czy wspinanie się, zwłaszcza po wysokich górach, jest drogą krzyżową?
– Dla nas, wspinaczy, to nie jest droga krzyżowa. To bardziej sztuka cierpienia; istnieje takie pojęcie wymyślone jakiś czas temu. Cierpienie jest pojęciem pejoratywnym, kiedy ktoś zrobił drugiemu człowiekowi krzywdę. Okazuje się z drugiej strony, że może też być wartością. A staje się nią, kiedy prowadzi do osiągnięcia celu. Czasami można usłyszeć takie słowa: żeby coś osiągnąć, trzeba swoje wycierpieć. Takie cierpienie, jak już nadmieniłem, jest wartością pozytywną. Wspinając się po wysokich górach mamy do czynienia często z przenikliwym zimnem, wieje lodowaty wiatr, istnieje groźba upadku, zejścia lawin śnieżnych i kamiennych. Cierpimy, żeby osiągnąć cel. Mamy świadomość, że nie wejdziemy na szczyt bez tego wysiłku i bólu. Reasumując, można powiedzieć, że jest to droga krzyżowa, ale taka, która prowadzi do celu.


W lutym przyszłego roku minie 40 lat od pana i Leszka Cichego zimowego wejścia na Mount Everest. Najwyższy szczyt świat był zarazem pierwszą górą zdobytą zimą. Kiedy „pęknie” zimą K2, ostatni niezdobyty o tej porze ośmiotysięcznik?
– Nie wiem… Jeszcze się zastanawiamy, czy jechać tam tej, czy podczas następnej zimy. Decyzję w tej sprawie podejmiemy mniej więcej w ciągu dwóch tygodni. Wszystko sprowadza się do tego, że musimy stworzyć mocny skład. Być może trzeba będzie więcej czasu, żeby znaleźć ludzi. Ostatnio cześć trochę się posypała z uwagi na wypadki, kontuzje. Z zasadzie tylko to nas blokuje, bo sponsora mamy zaklepanego. Na pewno ruszy polska wyprawa, a inni też się szykują, na przykład Hiszpanie, Rosjanie chyba na razie nie wrócą pod tę górę, bo brakuje im pieniędzy.

 
Całą rozmowę Tomasza Wolffa z Krzysztofem Wielickim publikujemy w świątecznym wydaniu "Głosu" z 16 kwietnia 2019.


Może Cię zainteresować.