Półkolonie
w Lesznej Dolnej są tak popularne, że po
ogłoszeniu zapisów miejsca niemal błyskawicznie się zapełniły. W tym tygodniu
uczestniczy w nich 38 dzieci, w
pierwszym turnusie liczba była podobna. I choć temat obu turnusów jest
ten sam, niektóre dzieci z chęcią biorą udział w obydwu.
Uczestnicy
podzieleni są na trzy drużyny: „Czujni kowboje”, „Strażnicy prerii” i „Dzikie
mustangi”. Można je odróżnić po kolorze kowbojskich chust. Dziećmi opiekuje się
kierowniczka turnusu Agata Bartnicka i czworo innych dorosłych opiekunów,
pomagają im nastoletni praktykanci, którzy jeszcze niedawno sami byli
uczestnikami półkolonii. Tematyka
Dzikiego Zachodu jest atrakcyjna dla dzieci.
–
Podoba mi się ten temat, jestem zadowolony – zdradza Damian z „Dzikich
mustangów”. – Zbieramy punkty, naklejki – na przykład za to, że jesteśmy
grzeczni, nie krzyczymy, za różne zadania.
GALERIE Leszna Dolna kowboje
We
wtorek mieliśmy okazję przyjrzeć się zajęciom kreatywnym – tworzeniu świeczek w
kubeczkach wypełnionych kamykami, kwiatkami, piórkami i innymi naturalnymi
ozdóbkami. Praca odbywała się zatem nie tylko w sali, ale także w ogrodzie,
skąd dzieci przynosiły roślinki i kamyki.
– Dałam
do kubeczka lawendę i inne kwiatki, a także ozdoby. Moja świeczka będzie biała
– powiedziała nam Natalka z drużyny „Strażnicy prerii”. Julka, jej kuzynka,
zatopiła w wosku kwiatki, kamyki i piórka. Pani Agata zalała zawartość jej kubka
fioletowym i czerwonym woskiem.
Po
uporaniu się ze świecami mali kowboje ruszyli spacerem nad rzeczkę. Czekało ich
ekscytujące zadanie: poszukiwanie złota. Miało ono formę gry drużynowej. Trzeba
było pozbierać do wiaderek pozłocone kamyki znajdujące się na płyciźnie i złote
monety rozrzucone na brzegu. Gorączka złota dorównywała niemal tej z Alaski z
drugiej połowy XIX wieku.
– Mieliśmy
już zajęcia integracyjne, naszą ulubioną grę terenową „polowanie na zwierzęta”
– Agata Bartnicka zaczęła wyliczać punkty programu. – Jutro, w środę, mamy
zaplanowaną wycieczkę autokarową do miasteczka westernowego w Żorach, która
bardzo się wpisuje w nasz temat. W czwartek czeka nas „maraton”, ponieważ
będzie nocne czuwanie i możliwość spędzenia nocy w Domu PZKO. Będzie jakaś gra,
bardzo nam się sprawdziła zabawa polegająca na ratowaniu „rannych” opiekunów, poprzedzona
szkoleniem o pierwszej pomocy.
Półkolonie
w Domu PZKO w Lesznej Dolnej tym się różnią od turnusów „Wakacji na Zaolziu” w
większości innych miejscowości, że posiłki przygotowywane są na miejscu. W
wyremontowanej kuchni panie z Klubu Kobiet gotują smaczne obiady. Wprawdzie ich
nie kosztowaliśmy, ale dochodząca stamtąd woń nie pozostawiała co do ich
walorów smakowych wątpliwości.
„Wakacje
na Zaolziu” są projektem Kongresu Polaków w RC realizowanym przez
Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej we współpracy z miejscowymi kołami PZKO i
Harcerstwem Polskim.