Z Wisły do Gdańska na rowerze w jeden dzień! | 22.07.2026
Niebywały wyczyn nauczyciela z Ustronia. Jako pierwszy w Polsce
przejechał trasę od początku Wisły do Gdańska (620 kilometrów) w jeden dzień!
Wszystko po to, żeby zebrać pieniądze na rzecz uczniów ze szkoły w Cieszynie, w
której uczy na co dzień.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 60 s
Grzegorz Szczechla utrzymał średnią prędkość na poziomie ok. 41 km/h, co w kolarstwie ultramaratońskim jest wynikiem na poziomie światowym. Fot. mat. prasowe
Grzegorz Szczechla jest nauczycielem biologii w II Liceum
Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Cieszynie, a jednocześnie wielkim
pasjonatem kolarstwa i doświadczonym ultrasportowcem. W miniony weekend zapisał
się na kartach historii polskiego kolarstwa długodystansowego. Jako pierwszy w
Polsce przejechał rowerem trasę od początku rzeki Wisły aż do jej ujścia w
Gdańsku w zaledwie… jeden dzień! Wyczerpujący dystans pokonał w niesamowitym
czasie 15 godzin i 10 minut.
Grzegorz Szczechla na trasie. Fot. mat. prasowe
Trasa licząca aż 620 kilometrów – prowadząca od początku królowej
polskich rzek aż nad Morze Bałtyckie – wymagała od kolarza tytanicznego
wysiłku. Grzegorz Szczechla utrzymał średnią prędkość na poziomie ok. 41 km/h,
co w kolarstwie ultramaratońskim jest wynikiem na poziomie światowym. Walka z
czasem, wiatrem i własnymi słabościami trwała od świtu do zmierzchu, a
dopingujący w mediach społecznościowych kibice z całej Polski przecierali oczy
ze zdumienia. To przedsięwzięcie miało charytatywny charakter – zbiórkę pieniędzy na
rzecz uczniów ze szkoły, w której Grzegorz Szczechla uczy na co dzień.
– Codziennie widzę młodych ludzi z pasją, niesamowitym intelektem i
marzeniami. Postanowiłem zamienić litry wylanego potu na środki, które pomogą
moim uczniom finansować naukę, rozwijać pasje i realizować ambitne projekty.
Cała zebrana kwota zasili fundusz stypendialny dla najzdolniejszych uczniów
naszej szkoły. To bezpośrednia inwestycja w przyszłych naukowców, twórców i
liderów – wyjaśniał na portalu zrzutka.pl, gdzie prowadzona jest zbiórka (we
wtorek 21 lipca na koncie było 112 tys. zł (625,5 tys. koron). Organizatorzy
podkreślają, że to nie koniec i zbiórka trwa nadal, by móc spełnić jeszcze
więcej marzeń podopiecznych.