czwartek, 23 lipca 2026
Imieniny: PL: Sławy, Sławosza, Żelisławy| CZ: Libor
Glos Live
/
Nahoru

Colours of Ostrava: Energiczna LP rozhuśtała czwartek, dziś na scenę wkracza Moby  | 17.07.2026

Koncerty, panele dyskusyjne, warsztaty literackie, tego wszystkiego, włącznie z bogatą ofertą gastronomiczną, można zasmakować od środy do soboty na festiwalu Colours of Ostrava. W fotogenicznych Witkowicach Dolnych, idealnie skrojonych na potrzeby dużego międzynarodowego festiwalu, bawią się tysiące osób z całego świata. Headlinerem piątkowej ramówki jest Moby - jego koncert rusza o 23.25. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 60 s
LP podczas czwartkowego koncertu. Fot. Colours of Ostrava

Po znakomicie przyjętym środowym koncercie amerykańskiego duetu Twenty One Pilots lista uczestników, którzy zaprosili widzów do tańca powiększyła się w czwartek o kolejne znane nazwiska. Czwartek należał do ulubienicy ostrawskiej publiczności, amerykańskiej piosenkarki z włoskimi korzeniami LP. Energiczna wokalistka, która bardzo często przyjeżdża do Republiki Czeskiej i po każdej wizycie coraz lepiej mówi po czesku, wystąpiła ze swoim zespołem na głównej scenie Česká Spořitelna Stage tuż po godz. 20.00. Do tej muzyki można było zarówno tańczyć, jak też śpiewać, stadionowe refreny to bowiem znak rozpoznawczy twórczości tej artystki. Jak zdradziła LP, we wrześniu ujrzy światło dzienne jej nowy album studyjny, który piosenkarka zaprezentuje na żywo w praskim O2 Universum. 

Sporo ciekawego działo się też w czwartek znacznie wcześniej. Nową płytę zapowiada również Kateřina Marie Tichá, która o 15.00 dała ze swoim zespołem Bandjeez znakomity koncert na największej festiwalowej scenie. Występ, który był przekrojem całej dotychczasowej kariery czeskiej wokalistki, trafił do ramówki Coloursów na dosyć niefortunną porę, ale pomimo tego pod główną sceną zameldowały się w upale tłumy fanów. Ciasno było również w tylnych sektorach rozgrzanej do białości płyty, gdzie rozpoczyna się deptak ze zdrową żywnością, a to zawsze dobry znak, że muzyka sprzedała się jak ciepłe bułeczki.

Kateřina Marie Tichá z zespołem Bandjeez. Fot. Colours of Ostrava

Jeśli już mowa o ciepłych bułeczkach, to tegoroczne Coloursy znów wymiatają pod względem oferty gastronomicznej. Kto lubi spacerować slalomem pomiędzy stoiskami z przeróżną ofertą posiłków i trunków, w tym roku znów znajdzie się jak w niebie. Na prawie każdym kroku widać też polską myśl biznesową – bardzo wiele stoisk i food trucków posiada bowiem polski znak jakości i polską obsługę. Od food trucków z pyszną pizzą, przez stoiska z napojami, aż po scenę dizajnową z bogatą ofertą ciuchów od lokalnych, polskich producentów.
 
GALERIE Czwartek
 
Wracając zaś do muzycznej zawartości Colours of Ostrava, piątek stoi pod znakiem nocnego koncertu gwiazdy muzyki tanecznej. Amerykański producent i DJ Moby rozpoczyna swój półtoragodzinny set o godz. 23.25. Zapowiadają się kolejne tłumy pod główną sceną, bo Moby to artysta z kategorii kultowych. 

Dziś należy jednak nie zapominać o pelerynie, obowiązkowo, albowiem właśnie na godz. 24.00 przewidziana jest nad Ostrawą duża burza. Organizatorzy zalecają więc sprawdzać na bieżąco pogodowe alerty, a w razie burzy schować się w bezpieczne miejsce. Takich punktów bezpieczeństwa na terenie festiwalu znajduje się zresztą bardzo wiele. 



Może Cię zainteresować.