wtorek, 25 czerwca 2024
Imieniny: PL: Łucji, Witolda, Wilhelma| CZ: Ivan
Glos Live
/
Nahoru

Cyganowi podoba się być „básníkiem”  | 07.10.2020

Poeta, scenarzysta, tłumacz, a przede wszystkim autor tekstów do wielu muzycznych przebojów, czyli znany w całej Polsce Jacek Cygan, w poniedziałek był gościem Biblioteki Miejskiej w Cieszynie. Spotkanie, które cieszyło się dużym powodzeniem wśród Cieszyniaków, prowadziła Magda Miśka-Jackowska. 

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Jeden z wierszy Jacek Cygan przeczytał po polsku, natomiast Renata Putzlacher po czesku. Fot. DANUTA CHLUP


Obecna na spotkaniu była także Renata Putzlacher-Buchta, która razem z córką Agnieszką przetłumaczyła wiersze Cygana na język czeski. Owocem wspólnej pracy poety, tłumaczek oraz autorki fotografii Teresy Drozdy był polsko-czeski tom wierszy Cygana pt. „Tu i tam/Tady a tam”, wydany w tym roku w Krakowie. Można go było kupić w cieszyńskiej bibliotece, tak samo jak inne pozycje autora: „Odnawiam dusze”, „Życie jest piosenką” czy też zbiór opowiadań „Przeznaczenie, traf, przypadek”. 

– Jestem niesamowicie zachwycony tą książką, którą robiło wydawnictwo Austeria w Krakowie i wykonało kawał dobrej roboty. Cały nakład został już wyczerpany, ale mam nadzieję, że będzie dodruk – mówił poeta. Śmiał się, że dzięki polsko-czeskiemu zbiorowi dowiedział się, że jest „básníkiem”, a kiedy czyta swoje wiersze po czesku – bez konieczności porównywania ich z polską wersją, bo tą „ma w sobie”, to jest zachwycony.
 


 
Jacek Cygan w rozmowie z Magdą Miśką-Jackowską zainteresował publiczność opowieściami o poezji, pracy w teatrze w czasach koronawirusa („Dawniej aktorzy mieli maski, teraz widzowie”), współpracy z wykonawcami jego piosenek, o podróżach i o tym, że kultura polska już od wieków była związana z kulturą europejską. Przytaczał wiele zabawnych historii, dzięki którym w sali raz po raz rozlegał się śmiech. 

Spotkanie autorskie Jacka Cygana mogli oglądać na żywo internauci, dzięki transmisji prowadzonej na stronie internetowej biblioteki.
 

Obszerniejszą relację ze spotkania zamieścimy w jednym z kolejnych papierowych wydań „Głosu”.
 
 
Fot. Danuta Chlup




Może Cię zainteresować.