Pop Art: Piłkarski poker po czesku. Recenzja serialu „Štěstíčku naproti” | 03.12.2025
Niech radość będzie z Wami. Tego wszystkim nam potrzeba w
najbardziej ponurym okresie roku, czyli na przełomie listopada i grudnia. Dla
poprawy humoru polecam z pełną odpowiedzialnością dziennikarza sportowego
czeski serial „Štěstíčku naproti” wyprodukowany przez platformę medialną Oneplay. I uwaga: chusteczki będą potrzebne!
Ten tekst przeczytasz za 5 min. 45 s
Marek Daniel (na pierwszym planie) i Václav Neužil, czyli serialowy pojedynek „robotnika futbolu” z policyjnym pitbullem. Fot. ARC
Piłkarski poker po czesku. Tak w wielkim uproszczeniu można
pokusić się o wprowadzenie do serialu o piłkarskim środowisku nakręconego
przez Marka Najbrta, reżysera cenionej serii satyrycznej „Kancelář Blaník” czy
równie udanych filmów „Mistři” i „Protektor”. Serial wyprodukowany przez
platformę Oneplay śledzi aferę korupcyjną w czeskim futbolu, która zdarzyła się
naprawdę, dokładnie w 2004 roku.
Dla mnie, wielkiego fana piłki nożnej, wówczas 30-letniego dziennikarza
sportowego, pojawiające się stopniowo w czeskiej prasie odsłuchy z
policyjnego śledztwa były powodem do irytacji, zdumienia, a nierzadko salw śmiechu. Niektóre
dialogi protagonistów największej jak dotąd afery korupcyjnej w historii
czeskiego futbolu urosły już do rangi symboli bezwstydności, bo tak właśnie
zachowywali się główni „aktorzy” tego widowiska – począwszy od skorumpowanych
sędziów, a kończąc na zdesperowanych menedżerach konkretnych klubów zdolnych do
wszyst
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.