Pop Art: Zwycięski wyścig z czasem. Deep Purple na albumie „Splat!” w znakomitej formie | 11.07.2026
Czy można wygrać wyścig z czasem? Brytyjska legenda rocka,
grupa Deep Purple, na swoim najnowszym albumie „Splat!” pokazuje, że można. I
to z przytupem.
Ten tekst przeczytasz za 4 min. 60 s
Deep Purple w znakomitej formie. Fot. mat. prasowe
Nie ukrywam, że mam słabość do tego zespołu. W zasadzie od
czasów, kiedy mając dziesięć lat usłyszałem w pokoju mojego wujka „A Gypsy’s
Kiss” z albumu „Perfect Strangers” (1984). Potem wszystko potoczyło się już
zgodnie z przeznaczeniem, bo muzyka Deep Purple towarzyszy mi do dziś.
Jest trochę jak na huśtawce nastrojów – z momentami
triumfalnymi, tak jak w przypadku przełomowej płyty „Purpendicular” (1996) w
„nowej” erze grupy już bez gitarzysty Ritchiego Blackmora, ze Stevem Morsem za
gitarowymi wiosłami, ale też kiepskimi, w erze słabych albumów „Abandon”
(1998), „Bananas” (2003) i „Rapture of the Deep” (2005). I gdyby ktoś
powiedział mi kilka lat temu, że w 2026 roku Ian Gillan i spółka nagrają jedną
z najlepszych płyt w swojej 58-letniej (!) karierze, p
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.