Tipsport Ekstraliga: Czarna seria Stalowników przełamana. Trzyniec - Ołomuniec 5:2 | 28.11.2025
Po siedmiu przegranych meczach z rzędu hokeiści Trzyńca wreszcie
znaleźli drogę do wyjścia z labiryntu niemocy. Czarna passa Stalowników zakończyła
się w piątkowy wieczór po wygranym spotkaniu z Ołomuńcem 5:2.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Stalownicy (biało-czerwone stroje) wrócili dziś na zwycięską drogę. Fot. Zenon Kisza
Pojedynek 27. kolejki Tipsport Ekstraligi pomiędzy
Stalownikami Trzyniec a Kogutami z Ołomuńca nie był wielkim widowiskiem. Na
lodowisku więcej było walki, niż hokeja, ale styl gry gospodarzy przypartych do
ściany po ostatnich kiepskich wynikach można w jakiś sposób wytłumaczyć. To, że
Hanacy pokazali w piątek swój klasyczny antyhokej, wpisuje się w klimat całego
sezonu w wykonaniu tej drużyny.
GALERIE Koguty
Piątkowy mecz ustawiła szybka bramka Trzyńca, już w 2. minucie
ołomunieckiego golkipera pokonał Michal Kovařčík. Hanacy wyrównali w połowie tercji z kija Ondřeja Matýsa, ale kolejne puzzle tej
układanki opanowali gospodarze. Na 2:1 trafił na wstępie drugiej odsłony po
indywidualnej akcji Patrik Hrehorčák,
a trzeci cios zadał gościom w 36. minucie Jakub Galvas, uderzając z dystansu
strzałem z nadgarstka.
W tych fazach meczu Stalownicy sprawiali lepsze
wrażenie, ale hokej to jednak nie łyżwiarstwo figurowe, najważniejsze są
bramki. Koguty z defensywnego hokeja wydobyły maksimum, zdobywając w 51. minucie
kontaktowego gola – po raz drugi w tym spotkaniu Ondřeja Kacetla pokonał Matýs.
Stalownicy pokazali dziś prawdziwy charakter. W krytycznych
momentach, przy stanie 3:2 nie panikowali, ale konsekwentnie grali swoje,
czekając na kolejną okazję, by zgasić Koguty. Plan wypalił podczas przewagi
liczebnej, spokój na kije gospodarzy wniósł na trzy minuty przed końcem meczu David
Cienciala, trafiając z nadgarstka na 4:2. Wynik meczu ustalił zaś w 58. minucie strzałem do pustej bramki podczas power play Ołomuńca napastnik Andrej Nestrašil.