Chance Liga: Banik w stanie krytycznym. Ostrawianie po przegranej ze Slováckiem na dnie tabeli | 12.05.2026
W coraz głębszej czarnej dziurze znajdują się piłkarze Banika
Ostrawa, którzy po wtorkowej przegranej 1:2 w Uherskim Hradziszczu ze Slováckiem spadli na dno Chance Ligi.
Na dwie kolejki przed końcem rundy dodatkowej sytuacja ostrawskiego klubu zrobiła
się krytyczna. Ostrawianie tracą do przedostatniej Dukli Praga, która zwyciężyła dziś z Mladą Bolesławią 2:1, trzy punkty.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Trener Banika Josef Dvorník. Fot. Petr Kotala/Banik Ostrawa
– Rzeczywistość jest brutalna, ale nie składamy broni. Jeśli nadzieja umiera ostatnia, to my chcemy powalczyć do końca. Zrobimy wszystko, żeby uratować pierwszą ligę dla miasta – stwierdził po meczu trener Ostrawy Josef Dvorník. – Burza mózgów była już w szatni, piłkarze po spotkaniu z fanami oddali im swoje stroje. To wyraz skruchy, bo nie tak miały wyglądać te minuty w Uherskim Hradziszczu, ale z oddaniem strojów meczowych się nie zgadzam – dodał na gorąco Dvorník. – Miarka przeciekła, zagraliśmy znów fatalnie. Kibice mają prawo do tego, by skarcić nas za nasze błędy - zaznaczył obrońca Matěj Chaluš, notabene jeden z najgorzej spisujących się piłkarzy Banika w całym sezonie.
Ostrawianie zagrali dziś w Uherskim Hradziszczu z
przysłowiowym nożem przy gardle – przegrana ze Slováckiem i ewentualna wygrana do tej pory
ostatniej w tabeli Dukla Praga to scenariusze, o których zespół Josefa Dvorníka wolał nawet nie myśleć. A
jednak właśnie tak się stało – goście po kolejnym fatalnym występie okraszonym
katastrofalnymi błędami w defensywie przegrali ze Slováckiem 1:2, co przy równoczesnym
zwycięstwie Dukli Praga z Mladą Bolesławią oznacza jedno – spadek do
drugiej ligi nabrał realnych kształtów.
Sytuacja w Ostrawie jest krytyczna, ale jeszcze nie
beznadziejna. W najbliższy weekend Banik musi pokonać u siebie Zlin i liczyć na
potknięcie Dukli z Teplicami. Wtedy o bezpośrednim spadkowiczu zadecydowałaby
ostatnia kolejka rundy dodatkowej, w której Banik zagrałby na wyjeździe z
Duklą. Ostrawianie kwestię uratowania pierwszej ligi nie mają jednak we własnych
rękach, a to zawsze dodatkowy stres, który potrafi sparaliżować dużo lepszą
drużyną, niż obecny, męczący się niemiłosiernie Banik prowadzony już przez
czwartego trenera w tym sezonie.
CHANCE LIGA
SLOVÁCKO - OSTRAWA 2:1
Do przerwy: 0:0. Bramki: 54. Trávník, 57. Ouanda – 80. Planka.
Ostrawa: Jedlička – Chaluš, Frydrych, Pojezný – Bewene, Boula, Musák (78. Owusu), Holzer (46. Siniawskij) – Rusnák (46. Jurečka), Gning (67. Pira), Plavšić (67. Planka).