Region: Wiemy, gdzie będzie zmiana wójta | 15.05.2026
Dla
jednych to będzie tylko koniec kadencji, dla innych pożegnanie z urzędem
gminnym. Zapytaliśmy zaolziańskich samorządowców deklarujących polską
narodowość, czy będą kandydować w jesiennych wyborach komunalnych. Odbędą się
one 9-10 października br.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Wójt Bystrzycy, Roman Wróbel. Fot. Łukasz Klimaniec
–
Moje nazwisko nie pojawi się na listach wyborczych. Uważam, że dla wójta trzy
kadencje to absolutne maksimum. Wójt musi pracować na 200 proc., a ja na chwilę
obecną tak oceniłem sytuację, że na więcej niż na 100 proc. nie potrafiłbym
pracować. Dla wójta to byłoby stanowczo za mało – stwierdził wójt Bystrzycy
Roman Wróbel. Jesienią minie 12 lat, odkąd stanął na czele gminy. Wcześniej,
przez 8 lat był zastępcą.
Po
trzech kadencjach spędzonych na stanowisku wójta żegna się z polityką komunalną
również wójt Olbrachcic Henryk Feber. W samorządzie gminnym zasiadał od 1994
roku. – Myślę, że zrobiłem to, co miałem do zrobienia, a teraz przekazuję
pałeczkę młodszym ode mnie. Na emeryturę odchodzę ze spokojem i czystym
sumieniem – powiedział, dodając, że w zbliżających się wyborach nie tylko
zabraknie jego nazwiska, ale także listy wyborczej, stowarzyszenia, z ramienia
którego kandydował. Zostanie ono bowiem rozwiązane.
Odpocząć
od obowiązków wójta chce też Ewa Kawulokowa z Milikowa. Uważa, że ma już na to
swój wiek. Gminę prowadziła przez jedenaście lat. Pomimo to nie wyklucza, że
wystartuje jeszcze w wyborach, by zdobyć mandat szeregowej radnej.
Cały artykuł w piątkowym, drukowanym wydaniu gazety.