Hokejowa elita spotyka się w Szwajcarii. Ruszają mistrzostwa świata 2026 | 15.05.2026
Hokeja na lodzie nigdy za wiele. Dziś w Szwajcarii startują
mistrzostwa świata elity, które wyłonią najlepszą drużynę narodową w 2026 roku
– zdominowanym w lutym przez igrzyska olimpijskie we Włoszech. Tam ze złotego
medalu radowali się hokeiści Stanów Zjednoczonych, którzy w finale pokonali w
dogrywce Kanadę 2:1. Jak będzie tym razem? O tym przekonamy się 31 maja w
finale zaplanowanym w Zurychu.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Czesi szykują się do piątkowego meczu z Danią (20.15). Fot. Czeski Hokej
W czempionacie elity ponownie zabraknie reprezentacji
Polski, która po raz ostatni zaprezentowała się w gronie najlepszych
reprezentacji planety podczas mistrzostw świata zorganizowanych dwa lata temu w
Pradze i Ostrawie. Na powrót biało-czerwonych do elity będziemy musieli
zaczekać co najmniej do 2028 roku, kolejna szansa na wywalczenie awansu z
zaplecza pojawi się bowiem w przyszłym roku. Tegoroczną szansę Polacy dosłownie
zaprzepaścili, przegrywając w Sosnowcu kluczowy pojedynek z Litwą 1:2.
Mistrzostwa świata w Szwajcarii odbędą się z udziałem
szesnastu drużyn narodowych, w gronie których nie zabraknie reprezentacji
Republiki Czeskiej. Dla trenera kadry, Radima Rulíka, to ostatnie mistrzostwa w
roli sternika, po czempionacie pałeczkę selekcjonera reprezentacji RC przejmie
Zdeněk Moták, były
szkoleniowiec Stalowników Trzyniec.
Czesi w grupie B zmierzą się z siedmioma
rywalami, najtrudniejszą przeprawę wróżą eksperci w meczach ze Szwecją (18
maja) i Kanadą (26 maja). W pierwszej fazie turnieju w Szwajcarii dojdzie też
do „bratobójczego” starcia Czechów ze Słowacją, ten mecz odbędzie się 23 maja. Na
pierwszy ogień podopieczni Rulíka
zmierzą się dziś o godz. 20.15 z Danią. Wszystkie spotkania grupowe Czesi
rozegrają w Fribourgu, z kolei grupa A, w której znajdują się m.in. gospodarze
Szwajcarzy i obrońcy tytułu Stany Zjednoczone, zagości w Zurychu.
Daniel Voženílek jest jednym z dwóch wysłanników Stalowników Trzyniec. Fot. Czeski Hokej
System turnieju, w którym faza grupowa generuje dla każdej z drużyn aż siedem
meczów, ponownie budzi kontrowersje. Dla wielu taka formuła mistrzostw po
prostu się nie sprawdza, a szesnastka drużyn narodowych startująca w
czempionacie to zbyt duża liczba, przekładająca się na nierówny poziom
turnieju. Inna sprawa, że poziom międzynarodowego hokeja z roku na rok się
podnosi i często nawet outsider może stoczyć wyrównaną walkę z faworytem. Tak
było chociażby w 2024 roku w Ostrawie, kiedy to na starcie turnieju
reprezentacja Polski dzielnie biła się z Łotwą, brązowymi medalistami
poprzedniego czempionatu w 2023 roku, przegrywając dopiero w dogrywce 4:5.
W kadrze reprezentacji Republiki Czeskiej nie brakuje
naszych, regionalnych akcentów. Na liście napastników znajdują się dwa
snajperzy Stalowników Trzyniec, aktualnego wicemistrza kraju – Michal Kovařčík i Daniel Voženílek. Wbrew oczekiwaniom trenerzy nie
zabrali do Szwajcarii kapitana młodzieżowej reprezentacji RC, Petra Sikorę.
Wychowanek Trzyńca, który od nowego sezonu spróbuje szczęścia w lidze NHL w
barwach klubu Washington Capitals, zaliczył udany sezon pod Jaworowym oraz w
młodzieżówce RC, ale jak widać, te mocne punkty nie zdołały przekonać Rulíka. W szoku są zarówno hokejowi
eksperci, jak też sam 20-letni napastnik, który do końca wierzył, że będzie
częścią składową seniorskiej drużyny narodowej podczas mistrzostw w Szwajcarii.
ROZKŁAD JAZDY REPREZENTACJI RC
15 maja: Dania – RC (20.15)
16 maja: Słowenia – RC (20.15)
18 maja: RC – Szwecja (20.15)
20 maja: RC – Włochy (16.15)
23 maja: Słowacja – RC (16.15)
25 maja: RC – Norwegia (16.15)
26 maja: RC – Kanada (20.15)
Do ćwierćfinałów z grup A i B awansują po cztery najlepsze
drużyny