Po lekarzach
i pielęgniarkach, pracownikach domów opieki społecznej, nauczycielach,
osiemdziesięcio-, siedemdziesięcio-, a nawet pięćdziesięciopięciolatkach w
poniedziałek przyszła kolej również na tych, którzy – jak to zostało zdefiniowane
– pobierają zasiłki na opiekę nad osobami, które są zdane na ich pomoc w 3. i
4. stopniu. Dla tych, którzy się nie orientują, co konkretnie te cyferki mają oznaczać,
wyjaśnię, że chodzi o dwa najwyższe stopnie niedołężności.
Czytaj więcej »»