_-_transp.png)
W Karpętnej dobiegają końca badania archeologiczne w miejscu zwanym Zamczyskiem. W przyszłym tygodniu wkroczą tam ekipy budowlańców. Na miejscu średniowiecznego gródka zostanie osadzony filar wiaduktu wchodzącego w skład obwodnicy Trzyńca.
Historia gródka w Karpętnej pełna jest niewiadomych. O twierdzy tej nie ma żadnej pisemnej wzmianki, w odróżnieniu od podobnych obiektów w Milikowie czy Gródku. W przeszłości nie prowadzono tu żadnych większych badań, tylko w latach 80. ub. wieku, a następnie przed pięciu laty, przebiegały prace sondażowe. Wtedy znaleziono fragmenty ceramiki, co potwierdziło przypuszczenia, że znajdował się tam jakiś obiekt.
Trwające od dwóch miesięcy wykopaliska opłacane są przez Dyrekcję Dróg i Autostrad – inwestora budowy obwodnicy. Państwowa instytucja wywiązuje się w ten sposób z obowiązku, jaki nakłada na nią ustawa. Dzięki temu archeolodzy bliżej przyjrzeli się Zamczysku. Systematycznie przekopali i zbadali cały jego teren. I zdobyli nowe informacje nt. gródka.
– Wykopaliska potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że gródek został wzniesiony na przełomie XIV i XV wieku oraz to, że miał drewnianą konstrukcję i posiadał mostek nad fosą – powiedział redakcji Peter Kováčik, dyrektor ołomunieckiej spółki Archaia, która prowadzi wykopaliska.– Gródek miał strzec drogi biegnącej doliną Olzy oraz przeprawy przez rzekę. Prawdopodobnie w momencie, gdy po raz pierwszy został zdobyty, czego dowodem jest 13 znalezionych strzał do kuszy, przekonano się o jego niezbyt optymalnej lokalizacji i został opuszczony – dodał Kováčik.
Teren gródka został już spenetrowany przez specjalistów. Teraz wkroczą tam ekipy budowlańców. Jednak dolna część Zamczyska, w okolicy fosy, nie ulegnie zniszczeniu. Właśnie tam, w przykopie, badacze dokonali ciekawego odkrycia. Głęboko pod ziemią odkryli części drewnianej konstrukcji. – Kiedy gródek został zdobyty, jego drewnianą konstrukcję prawdopodobnie zrzucono do fosy. Drewniane bele nie uległy zniszczeniu, ponieważ zakonserwowała je woda gruntowa – zdradził Karel Svoboda z praskiego Instytutu Dokumentacji Zabytków, również pracujący w Karpętnej.