_-_transp.png)
Rok 2015 powoli dobiega końca, żyjemy tu i teraz, tak mocno jesteśmy umocowani w teraźniejszości. Chętnie wracamy też do wspomnień, ale i myślimy o przyszłości. Światło dzienne ujrzał właśnie dokument „Rok 2035 – Wizja i strategia rozwojowa polskości na Zaolziu”.
Gdyby tak się rozejrzeć wokoło, wpisuje się w pewną popularną w ostatnich latach tendencję – gminy opracowują strategie na najbliższe lata, plany inwestycyjne, statystycy przygotowują prognozy demograficzne. W jakimś sensie staramy się okiełznać to, co nasz czeka, chcemy być lepiej przygotowani do bliższej lub dalszej przyszłości, choć mamy przecież świadomość, że na wiele spraw nie będziemy mieli wpływu.
„Wizja...”, opracowana nad Olzą „pro publico bono”, to dokument szczególny, z którym powinien zapoznać się każdy Polak mieszkający na Zaolziu, a lektura powinna być właściwie obowiązkowa dla całego Śląska Cieszyńskiego. Kiedy kilka lat temu na łamach „Głosu Ludu” namawialiśmy do postawienia na polskość, oprócz wielu głosów poparcia, były też i takie, że przekonujemy przekonanych, a poza tym jest już za późno na takie kroki. „Wizja...” ukazuje się drukiem na kilka lat przed kolejnym Spisem Powszechnym. Teraz nikt nie powie już, że wszystko robione jest „za pięć dwunasta”. Choć przecież dokument został opracowany w kontekście dużo szerszym, niż kolejny spis. Celem jest zachowanie polskości na tym terenie. Od soboty na łamach „Głosu Ludu” drukujemy w odcinkach „Rok 2035 – Wizję rozwojową polskości na Zaolziu”. Przed nami długa i kręta droga, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Tomasz Wolff, redaktor naczelny „Głosu Ludu”