Ten weekend okazał się świetną okazją, by wybrać się na
narty. Udaliśmy się z obiektywem do dwóch popularnych w naszej
okolicy ośrodków narciarskich, by stwierdzić, na jak długo możemy liczyć na
śnieg. Tym bardziej, że znajdujemy się w Beskidach na półmetku ferii wiosennych - do niedzieli wypoczywają goście z pow. karwińskiego, od poniedziałku narciarze z pow. frydek-mistek.
W sobotę śniegu było pod dostatkiem. Fot. NORBERT DĄBKOWSKI
– Dopóki mamy śnieg, na pewno do końca lutego zapraszamy do
Istebnej – mówiła jedna z instruktorek z istebniańskiego ośrodka Złoty Groń. W sobotę
rano pogoda była tam wyśmienita, słońce przyjemnie grzało – idealne warunki
narciarskie.
W Mostach koło Jabłonkowa okazało się nieco bardziej surowo,
wietrznie i około południa słonko się schowało. Spotkaliśmy tam rodzinę
Martynków, którzy podzielili się z nami swoimi wrażeniami.
– Wyjechaliśmy na
biegówkach pod Studzieniczne, rano było trochę mroźno, ale wyżej wyszło słonko
i było bez wiatru, więc bardzo przyjemnie – mówili „Głosowi” Marian Martynek
wraz z żoną Kariną. Dzień wcześniej odwiedzili Łomną Górną, którą również
gorąco polecają pasjonatom biegów narciarskich.
Stoki w Istebnej i Mostach | Zdjęcia: NORBERT DĄBKOWSKI
GALERIE Stoki w Istebnej i Mostach | Zdjęcia: NORBERT DĄBKOWSKI
Ich syn Szymon natomiast zjeżdżał po stoku narciarskim. –
Jeździłem tu przez dwie godziny. Na górze było trochę kamyków, ale ogólnie
mówiąc, pokrywa śnieżna była w porządku i zjeżdżało mi się fajnie – komentował warunki
na stoku w Mostach k. Jabłonkowa.
Ciągle można korzystać z kursów i pomocy instruktorów dla
każdej kategorii wiekowej. Liczyć się natomiast należy z zapełnionymi
parkingami…
Na zdjęciach i krótkim materiale filmowym widać, jakie
panowały warunki w obydwu miejscach – w Istebnej oraz Mostach koło Jabłonkowa.