sobota, 15 czerwca 2024
Imieniny: PL: Jolanty, Lotara, Wita| CZ: Vít
Glos Live
/
Nahoru

Stonawa to symbol patriotyzmu | 26.01.2019

26 stycznia 1919 roku nad Stonawą szalała śmierć. W konflikcie zbrojnym o Śląsk Cieszyński lała się polska krew. W sobotę, dokładnie sto lat później od tego wydarzenia, uczczono pamięć 22 ofiar, które zginęły tego dnia z rąk czeskiego przeciwnika.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
W obchodach 100-lecia konfliktu zbrojnego o Śląsk Cieszyński wzięła udział Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Fot. BEATA SCHÖNWALD

Stonawskie obchody 100. rocznicy siedmiodniowej wojny czechosłowacko-polskiej odbyły się z udziałem Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, pod patronatem honorowym ministra obrony narodowej RP, Mariusza Błaszczaka. Wzięli w nich udział przedstawiciele państwa polskiego, ambasador RP w Pradze, Barbara Ćwioro, konsul generalny RP w Ostrawie, Janusz Bilski, zastępca departamentu edukacji, kultury i dziedzictwa MON, Zbigniew Ciosek, prezes Kongresu Polaków w RC, Mariusz Wałach, prezes PZKO, Helena Legowicz, i wielu innych. W intencji ofiar modlili się wspólnie w miejscowym kościele katolickim proboszcz ks. Roland Manowski oraz emerytowany biskup ewangelicki, Vladislav Volný. Oprawę muzyczną zapewniły połączone chóry mieszane „Stonawa” i „Lira” z Darkowa. – Przyszliśmy modlić się za zmarłych żołnierzy poległych w służbie Ojczyźnie, ale gromadzimy się również po to, aby prosić dobrego Pana o dar pokoju na świecie – powiedział ks. Manowski. Z kolei biskup Volný zakończył wygłoszoną przez siebie homilię słowami modlitwy św. Jana Pawła II. – Niech nasza droga będzie wspólna – w tym miejscu oddaję od siebie, Czechów, Polaków, ewangelików i katolików, niech nasza modlitwa będzie pokorna, niech nasza miłość będzie potężna, niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać – powiedział.

Po nabożeństwie odbyła się ceremonia wspomnieniowa przy grobie ofiar na stonawskim cmentarzu. – Sto lat temu w tym miejscu od północy słychać było strzały i wybuchy granatów. Odgłosy walk się zbliżały, przeszły nad nami pod kościołem i przeniosły się w stronę Smołkowca. To przez Stonawę przetoczyła się wojna czechosłowacko-polska, która pozostawiła po sobie 22 ofiary, w tym jedną cywilną – przypomniał organizator obchodów 100-lecia z ramienia MK PZKO w Stonawie, Bohdan Prymus. Czternastu żołnierzy 12. i 8. Pułku Piechoty i sześciu milicjantów zostało pochowanych we wspólnej mogile, kilkadziesiąt metrów stąd spoczął milicjant, stonawianin, Alojzy Friedel, a na cmentarzu ewangelickim znalazła wieczny spokój mieszkanka tej wioski, Magdalena Klimszowa. – Gwoli sprawiedliwości historycznej trzeba powiedzieć, że siedmiu lub ośmiu żołnierzy spoczywających w tej mogile zostało przez swoich przeciwników z 21. Pułku Strzelców legii uformowanej we Francji zamordowanych już rannych lub zastrzelonych po poddaniu się, o czym świadczą dzienniki skrupulatnie prowadzone przez czeskich oficerów – zaznaczył Prymus. – Dzisiaj chylimy czoła przed tamtymi obrońcami Ojczyzny. Bo Stonawa to symbol spełnionego obowiązku, rzetelności, patriotyzmu, a przede wszystkim odwagi, by stanąć w obronie rzeczy i wartości, które są najcenniejsze – dodał.

W sobotę przy mogile polskich żołnierzy został przeczytany Apel Pamięci, zabrzmiały salwy honorowe oraz zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Po zakończeniu uroczystości uczestnicy obchodów udali się do miejscowego Domu PZKO, by obejrzeć wystawę pn. „Jest w Stonawie mogiła…” przygotowaną przez Ośrodek Dokumentacji Kongresu Polaków. Tam odbyła się również publiczna premiera nagrodzonego w Polsce filmu dziennikarki Otylii Toboły i kamerzysty Jiřego Brzóski pt. „Stara fotografia”.


 



Może Cię zainteresować.